Bliżej prawdy - świat według populisty

Życie składa się ze spraw wielkich i małych. Czy ważniejszy jest most czy igła - jedno i drugie. Czy mamy wolność, jakie składowe decydują o faktycznym stanie. Popatrzmy na parę przykładów z życia i sami spróbujmy odpowiedzieć, czy to, aby na pewno wolność czyli prawo wyboru i decydowania.

Rosną piękne domy. Rząd wspiera Banki. Korzystasz z kredytu na mieszkanie, automatycznie stajesz się niewolnikiem lęku, czy aby nie stracisz pracy, a bank zamieni twoje życie w piekło. Oszołomiony terminami, nie masz czasu pomyśleć, co to znaczy słowo wolność.

Zakładasz biznes, masz wiarę, optymizm. I klops, interes nie idzie. A jak nie idzie, to nie masz "kasy". Natychmiast stajesz się przestępcą. Nie wypłacisz wynagrodzenia - zbrodniarz. Nie płacisz ZUS - przestępca. Sądy, US, ZUS, lekką ręką szafują kary, ze spacerem po celi włącznie. Czy aby na pewno, to jest ta upragniona wolność gospodarcza.

Maturzysto do łopaty, by pracować w jakimkolwiek urzędzie, musisz mieć wyższe wykształcenie. Bezmiar nędzy, apatia, opanowuje tysiące maturzystów opuszczających mury szkoły. Proste czynności urzędnicze, są zarezerwowane dla magistrów, osób z założenia stanowiących o rozwoju intelektualnym kraju. A jakie prace są zarezerwowane dla młodzieży po szkole zawodowej. Prawo dla maluczkich.

Spróbujmy rozliczyć wydatki z US na podstawie własnych oświadczeń, tak jak to robią posłowie w Sejmie.

Monetarny duch wolności, to nowy wizerunek człowieka wolnego. Wartości, cele, na jakich zbudowany jest świat, a więc walka dobra ze złem, zamieniono na ideał Syzyfa. Kult pieniądza, konsumpcji. Wilczy pęd do posiadania. I pułapka. Jeden wygra, wielu przegrywa. Nie ma litości, ustawa o upadłości konsumenckiej, to fikcja. Koniecznością staje się likwidacja pozornej wolności. Poprzez wprowadzenie w życie ustrojowe, nowych dogmatów, mamy szansę uzyskać rzeczywistą wolność. Czas zlikwidować tyranię, zamieniającą ludzi w automaty.

(-)Krzysztof Łysyganicz