Program pewności jutra

Społeczeństwo polskie przekonało się, że programy i ludzie, na których oddawali swoje głosy w kolejnych wyborach, zawiedli ich całkowicie. Szumne zapowiedzi "cudów" ekonomicznych i poprawy bytu - okazały się zwykłym oszustwem politycznym. Oszustwem okazały się wszelkie deklaracje o odzyskanie niepodległości, oszustwem okazały się wszystkie hasła grające na uczuciach patriotycznych Polaków.

Oszustami okazali się ci, którzy strojąca się w szaty rzekomych bojowników o wolność i demokrację i o interesy narodowe, podjęli się haniebnej roli demontażu gospodarki narodowej, wyprzedaży w obce ręce narodowego mienia i żywotnych interesów Polski.

Czas już, więc najwyższy odrzucić wszelkie mętne i oszukańcze programy politycznych kłamców, czas pozbyć się iluzji o dobrych intencjach i dobrej woli ludzi, którym społeczeństwo zaufało, a którzy to zaufanie brutalnie podeptali. Trzeba nadzieje i zaufanie powierzyć ludziom występującym do społeczeństwa nie z zakłamanymi ideologiami, ale w prostym i zrozumiałym języku przedstawiającym wiarygodne sposoby wyciągnięcia Polski z bagna anarchii, destrukcji, demoralizacji, zakłamania i oszustwa.

Chodzi o zwięzły i realny program pokonania zła, spełnienia podstawowych potrzeb człowieka, potrzeb, bez których zaspokojenia człowiek nie jest w stanie utrzymać się przy życiu wraz ze swoją rodziną. Chodzi o program realizacji podstawowego prawa człowieka - prawa do życia. Prawo to jest brutalnie łamane. Człowiek nie może żyć w ciągłym strachu, że "jutro" może stracić pracę, być wyrzuconym na bruk z mieszkania, że nie będzie miał za co nakarmić dzieci, że będzie pozbawiony opieki lekarskiej i nie stać go będzie na podstawowe leki ratujące zdrowie. Ten strach musi zniknąć. Ludziom przywrócić trzeba "pewność jutra" bez której nie można normalnie żyć. Samoobrona, występując o powołanie bloku ludowo-narodowego, (który poprzeć powinni wszyscy Polacy, ludzie, którzy doprowadzeni zostali do nędzy, beznadziei, rozpaczy, a spodziewać się mogą jeszcze tylko gorszego), pragnie zwrócić uwagę, że w swoich dokumentach programowych przedstawiła elementy prostego i realnego programu, wynikającego z odpowiedzi na pytania czego chcą zwykli ludzie. Program ten może stać się programem nowego bloku społeczno-politycznego.
Ludzie bowiem po prostu:

  • chcą żyć w sensie biologicznym i społecznym;
  • chcą mieć rodzinę i rodzić dzieci;
  • chcą mieć pracę, by tę rodzinę utrzymać, wychować i wykształcić dzieci;
  • chcą mieć "dach nad głową" i pewność, że go nie będą pozbawieni;
  • chcą zachować zdrowie i mieć poczucie bezpieczeństwa, zdrowia, życia i mienia;
  • chcą mieć możliwość odpoczynku i chwil rozrywki;
  • chcą mieć realny dostęp do oświaty, nauki i niezakłamanej informacji;
  • chcą żyć według upodobań jakie nabyli w czasie wychowania w domu rodzinnym, zgodnie z tradycją i obyczajami kraju, w którym się urodzili, w którym żyją i wśród ludzi podzielających podobne upodobania.

Oto zbiór podstawowych, naturalnych potrzeb i pragnień - które muszą być spełnione i których spełnienie postuluje Samoobrona od dłuższego czasu, zgłaszając propozycje odpowiednich działań politycznych i administracyjnych. Ich społeczny sens można zawrzeć w zwięzłym określeniu, że jest to "program pewności jutra" - program, na który czeka umęczone polskie społeczeństwo.

Zwracając uwagę na fakt, że Samoobrona taki program posiada, mieć trzeba nadzieję, że uzyska on społeczną akceptację nie tylko w środowiskach wiejskich, wśród rolników, ale i wśród innych warstw społecznych, o których już wspomniano.

Inicjatywa powołania do życia bloku ludowo-narodowego, jako "taranu wyborczego", propozycja, aby program "pewności jutra" stał się jego programem - stanowią logicznie ze sobą sprzężone inicjatywy społeczno-polityczne Samoobrony.

Występując z propozycją programu "pewności jutra" zdajemy sobie sprawę, że będzie ona zaciekle atakowana, nazywana demagogicznie populistyczną i na różne inne sposoby. Wymowa jednak powszechnych oczekiwań ludzkich będzie dostateczną tego programu obroną.
Niech program "pewności jutra" będzie pierwszym krokiem na "3-ciej drodze rozwoju" społeczno-gospodarczego i politycznego - jako generalnego kierunku społeczno-ustrojowego.

Tego rodzaju trendy polityczne występują i w innych społeczeństwach Europy, które także maja dość nieludzkiej wszechwładzy pieniądza i wynaturzonej cywilizacji konsumpcyjnej z bagażem zapaści moralnej


/-/Lech Kuropatwiński