MENU
STRONY REGIONALNE
POLECAMY

PLAKAT POLITYCZNY

GOSPODARKA


KONTAKT
Biuro Krajowe Partii:
Al. Jerozolimskie 11/19 lok.14
00-508 Warszawa
tel.: (22) 629 32 90
partia@samoobrona.org.pl

O NAS
REDAKCJA
WYSZUKIWANIE

LOGO
 Środa, 22 Maja 2013

HAUSNER NADCHODZI

16.02.2004

Polska upadnie jeśli nie zostanie wprowadzony w życie plan Hausnera. Za dwa, trzy lata bez wdrożenia tego planu nastąpi totalne załamanie finansów publicznych. Tak we wszystkich mediach, w telewizji, radiu i prasie wieszczą przedstawiciele podobno lewicowego rządu SLD-UP i liberałowie wszelkiej maści z panią Bochniarz na czele. Platforma Obywatelska domaga się większej restrykcyjności, bo uważa, że pomysły wicepremiera Hausnera zbyt mało zabierają ludziom biednym, domaga się też szybszego wprowadzania pod obrady Sejmu ustaw związanych z planem cięć finansów publicznych.

Mimo wielkiego oburzenia społecznego i dyskusji wokół programu cięć wydatków socjalnych według planu wicepremiera Hausnera, rząd wprowadził już pod obrady Sejmu projekt ustawy o pomocy społecznej. Pokazuje on jasno, że rząd i koalicja SLD-UP nie mają zamiaru przejmować się opinią publiczna. Nie mają zamiaru przejmować się sytuacją życiową najsłabszych. Ten projekt pokazuje, czym jest plan wicepremiera Hausnera dla najbiedniejszych.

W swoim programie wyborczym - do którego jak mówi pan Marszałek Borowski - po wyborach nikt z SLD nie zaglądał, obiecali poprawę bytu grupom najsłabszym, obiecali, że tak poprowadzą polskie sprawy aby nie było ludzi grzebiących w śmietnikach i aby nie było głodnych dzieci.

Ludzie w to uwierzyli i oddali władzę w ręce SLD-UP.

Teraz SLD-UP odwdzięcza się tym, że jeszcze w większą nędzę chce wprowadzić tych już i tak najsłabszych, tych którzy nie wiadomo jakim cudem potrafią jeszcze podtrzymać swój byt biologiczny.

Autorzy tego projektu, czyli rząd twierdzi, że celem tej ustawy jest przebudowa systemu pomocy społecznej w taki sposób, aby:

  • osobom i rodzinom zapewnić wsparcie w przezwyciężaniu trudnej sytuacji, w jakiej nie są w stanie pokonać wykorzystując własne uprawnienia, zasoby i możliwości,
  • umożliwić osobom i rodzinom życie w warunkach odpowiadających godności człowieka,
  • zapewnić dochód na poziomie interwencji socjalnej - dla osób nie posiadających dochodu lub o niskich dochodach, w wieku produkcyjnym i osobom niepełnosprawnym,

    Jakież szczytne cele, każdy pod taką przebudową systemu pomocy powinien się podpisać, bo wiemy przecież, że obecnie w ramach pomocy społecznej rodziny otrzymują po kilkadziesiąt złotych, 20, 30, czasami nawet się zdarza, że szczęśliwcy mogą otrzymać i 50 zł. Ale "dowcipni autorzy" tego projektu opierając się podobno na naukowych opracowaniach wymyślili, że w wieloosobowej rodzinie można przeżyć za 316 zł miesięcznie na osobę a w gospodarstwie jednoosobowym za 461 zł. I według rządowych autorów projektu taka kwota odpowiada godności człowieka, rolnik podobno godnie może przeżyć nawet za 194 złote.

    Pomoc według takiego projektu ma polegać na tym, że osoby, które będą miały dochody niższe niż 316 zł w rodzinach wieloosobowych, 461 zł w rodzinie jednoosobowej i 194 zł w rodzinie rolniczej mogły otrzymać pomoc.

    A więc jeżeli ktoś ma dochód np. 270 zł miesięcznie to otrzyma w wieloosobowej rodzinie 46 złotych pomocy, a w jednoosobowej jeśli jest całkowicie niezdolny do pracy z powodu wieku lub niepełnosprawności może dostać nawet od tak szczodrego państwa 191 zł.

    Ustawa gwarantuje, że pomoc nie może być niższa niż 30 złotych. Dotyczy to oczywiście pomocy dla osób, którym będzie przysługiwał stały zasiłek, szacuje się, że takich osób w Polsce jest ok. 1.8 mln. Drugą formą pomocy według rządowego projektu ustawy ma być pomoc okresowa dla ludzi, których dochody są niższe jak wyliczone w ustawie ale teoretycznie są oni zdolni do pracy. Przy tej formie pomocy projektodawcy nie zapewniają nawet, że osoba potrzebująca będzie mogła otrzymać 30 złotych.

    W stosunku do tych osób projekt przewiduje, że:

  • rodzina lub osoba kwalifikująca się do zasiłku okresowego będzie mogła otrzymać 50% świadczenia obliczonego jako luka dochodowa miedzy posiadanym dochodem a kryterium dochodowym przyjętym w ustawie.

    Znamy te kryteria dochodowe - przypomnę w rodzinie wieloosobowej jest to 316 zł w jednoosobowej jest to natomiast 461 złotych. Jeśli np. w czteroosobowej rodzinie pracuje jedna osoba i zarabia 800 zł. to może otrzymać pomoc maksymalnie w wysokości 232 zł po 58 zł na osobę, a jeśli to będzie jedna osoba z dochodem np. 300 zł to od dobrotliwego państwa może otrzymać 80 zł i 50 gr. Ale takie "luksusy" mogą być dopiero od roku 2008.

    W 2004 roku przykładowa czteroosobowa rodzina z dochodem 800 zł miesięcznie może uzyskać okresową pomoc w maksymalnej wysokości 69 zł i 90 groszy a przykładowa osoba samotna o dochodzie 300 zł otrzyma pomoc 32 zł i 20 groszy. O dramatyzmie takiej sytuacji świadczy ilość rodzin wymagających natychmiastowej pomocy społecznej. Według rządowych wyliczeń za kwotę poniżej 316 złotych na osobę w Polsce w 2004 roku musi przeżyć około 1 mln 700 tyś rodzin, co także według rządowych wyliczeń dotyczy prawie 8 mln ludzi.

    Kiedy Samoobrona mówiła, że przez 14 lat kolejne ekipy rządzące doprowadziły do tego, że w Polsce około 7 mln ludzi żyje na granicy minimum biologicznego, to nas wyśmiewano. Tak zwane autorytety grzmiały, "Lepper demagog mówi bzdury", przecież to niemożliwe trzeba zabronić Lepperowi o tym mówić bo jeszcze ludzie w to uwierzą. Teraz rząd w uzasadnieniu do swojego projektu ustawy opiera się na wyliczeniach z których wynika, że prawie 2 mln ludzi wymaga stałej pomocy społecznej do biologicznego przeżycia, a prawie 8 mln potrzebuje pomocy doraźnej. Jest gorzej niż to nawet my przewidywaliśmy, aż 10 mln ludzi potrzebuje pomocy bo nie dysponuje nawet kwotą 316 złotych miesięcznie. A chyba nikt nie powie, że 316 złotych miesięcznie dla człowieka może wystarczyć na coś więcej niż na biologiczne utrzymanie się przy życiu. Rząd twierdzi, że te rozwiązania zaproponowane w ustawie pozwolą na wyrwanie się części ludzi z nędzy i przejście do godnego normalnego funkcjonowania. Jak można się wyrwać z biedy za 30 zł pomocy, to tylko chyba wie wicepremier Hausner i rząd Leszka Millera. Ale rząd Leszka Millera wie także, jak zagranicznym bankom komercyjnym przekazać 1 miliard 200 milionów złotych, wystarczyło obniżyć podatek CIT do 19%.

    Bogdan Socha

  • PROGRAM

    POLECAMY


    GŁOS SAMOOBRONY


    KONSTYTUCJA

    SAMOOBRONA | POLEĆ NAS ZNAJOMYM |DODAJ DO ULUBIONYCH | KONTAKT | ENGLISH
    ostatnia aktualizacja: 9.07.2008