MENU
STRONY REGIONALNE
POLECAMY

PLAKAT POLITYCZNY

GOSPODARKA


KONTAKT
Biuro Krajowe Partii:
Al. Jerozolimskie 11/19 lok.14
00-508 Warszawa
tel.: (22) 629 32 90
partia@samoobrona.org.pl

O NAS
REDAKCJA
WYSZUKIWANIE

LOGO
 Piątek, 24 Maja 2013

Refleksje po zamachu

21.07.2005

Zamach terrorystyczny w londyńskim metrze wstrząsnął całym cywilizowanym światem. Przede wszystkim dlatego, że ofiarami ataku były przypadkowe osoby - ludzie nie uwikłani w polityczne i religijne konflikty, których nieszczęściem było znalezienie się o niewłaściwej porze w niewłaściwym miejscu. Terroryzmu nie usprawiedliwiają żadne racje religijne, ani też polityczne - nie ma zatem znaczenia, czy mamy do czynienia z fundamentalistami religijnymi, lewackimi rewolucjonistami, czy też bojownikami o wyzwolenie narodowe. O ile można w pewnych sytuacjach moralnie usprawiedliwić indywidualne akty terroru, to masakry niewinnych, przypadkowych osób - zawsze i w każdej sytuacji godne są potępienia.

Oddając hołd ofiarom zamachu, należy jednak zastanowić się nad przyczynami eskalacji terroryzmu we współczesnym świecie. Można oczywiście poprzestać na stwierdzeniu, że głównym źródłem terroryzmu jest fanatyzm i fundamentalizm religijny. Można mówić o totalnym konflikcie "cywilizacji zachodu" ze "światem islamu". Jednak te banalne stwierdzenia tylko w niewielkim stopniu wyjaśniają uwarunkowania i rozwój współczesnego terroryzmu. Należy pamiętać, że świat nie jest czarno-biały, a nic nie dzieje się bez przyczyny. Opieranie się na obiegowych opiniach w tym zakresie tylko zaciemnia rzeczywisty obraz sytuacji.

Fałszywa jest zatem teza, że to Stany Zjednoczone (wespół z sojusznikami) są jedynymi obrońcami wolności, demokracji i praw człowieka oraz stanowią ostatni bastion walki z terroryzmem. To prymitywny chwyt propagandowy wykorzystywany przez administrację Georga Busha i stanowiący alibi dla imperialnej polityki USA, której emanacją była między innymi agresja na Irak. Dziwnym trafem "amerykańscy obrońcy praw człowieka i demokracji" nie mieli oporów by wspierać politycznie i militarnie reżim Saddama Husajna w latach osiemdziesiątych, co jest ewidentnym przykładem hipokryzji i cynizmu.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że to właśnie imperialna polityka USA oraz ingerencja w wewnętrzne sprawy innych państw przyczynia się do eskalacji terroryzmu na świecie. Mocarstwowe ambicje USA są aż nadto widoczne na Bliskim Wschodzie (rzecz jasna niebagatelną rolę odgrywa kwestia kontroli nad złożami ropy naftowej). Nie sposób pominąć również bezwarunkowego poparcia USA wobec Izraela, co jest następnym zarzewiem konfliktów w tym regionie. W tej sytuacji oczywistym jest, że dla dużej części muzułmanów - Stany Zjednoczone i ich sojusznicy jawią się jako imperialiści oraz agresorzy. Nie usprawiedliwia to jednak w żadnej mierze zbrodniczych poczynań islamskich ekstremistów, odpowiedzialnych za akty terroru.

Na marginesie tych rozważań, stwierdzić, ze opisywany problem wkrótce może dotyczyć naszego kraju. Truizmem jest bowiem stwierdzenie, że kolejny atak terrorystyczny jest tylko kwestią czasu. Ubolewać należy nad faktem udziału wojsk polskich w agresji na Irak, co w nieuchronny sposób naraża nas na niebezpieczeństwo zamachu. To właśnie bezmyślność i służalcza postawa wobec USA większości polskich sił politycznych (SLD, PO, PiS) sprawia, że mamy poważne powody do obaw. Politycy po raz kolejny wystawili na szwank bezpieczeństwo obywateli. Nie dotyczy to Samoobrony RP, która od początku stanowczo sprzeciwiała się udziałowi polskich żołnierzy w "awanturze irackiej".

W tej sytuacji wycofanie wojsk polskich z Iraku oraz odpowiednie przygotowanie kraju na wypadek zamachu terrorystycznego winny być sprawami priorytetowymi. Polscy politycy winni mieć to na uwadze - zanim będzie za późno....

(-) Michał Radzikowski

PROGRAM

POLECAMY


GŁOS SAMOOBRONY


KONSTYTUCJA

SAMOOBRONA | POLEĆ NAS ZNAJOMYM |DODAJ DO ULUBIONYCH | KONTAKT | ENGLISH
ostatnia aktualizacja: 9.07.2008