|
SKANDAL W PeKiNie
3.06.2004
Przedruk z Forum Psychologiczne 3(16)2004
4 marca, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki (PKiN) w Warszawie, odbył się koncert światowej sławy Chóru Aleksandrowa. Zaproszonych oficjalnych przedstawicieli władz państwowych: marszałka Sejmu Marka Borowskiego, wicepremiera Józefa Oleksego, ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego oraz biskupa polowego Wojska Polskiego Sławoja Leszka Głodzia, powitał prowadzący koncert Bogusław Kaczyński.
W programie koncertu, oprócz utworów muzyki poważnej, rosyjscy artyści zaprezentowali miedzy innymi, brawurowo wykonane, doskonale znane polskiej publiczności pieśni: "Kalinka", "Oczi cziornyje" i "Katiusza". Poszczególne utwory przerywane były gromkimi oklaskami i owacjami. Na scenę sypały się kwiaty od zachwyconej publiczności. Całość koncertu tworzyła niezapomniany klimat znakomitego spektaklu, będącego prawdziwą ucztą dla koneserów chóralnej wirtuozerii.
Na zakończenie koncertu za niezapomniane wrażenia artystyczne, w imieniu publiczności, artystom podziękował przewodniczący Samoobrony RP Andrzej Lepper, wręczając dla całego zespołu kosz kwiatów o rosyjskich barwach narodowych oraz wiązanki kwiatów dla zespołu tanecznego. Publiczność ten gest podziękowania wsparła gromkimi oklaskami.
Wielka szkoda, iż na podziękowanie nie zdobył się nikt z zaproszonych oficjalnych przedstawicieli Sejmu RP i Rządu RP. Antyrosyjska fobia nie pozwoliła oddzielić im jeszcze raz polityki od prawdziwej sztuki. Na oczach Ambasadora Federacyjnej Republiki Rosyjskiej oraz wielotysięcznej widowni odbył się żenujący spektakl ignorancji i braku dobrego wychowania. Doprawdy skandal i wstyd, panowie oficjele!
Co na to media? Czyżby zadziałała cenzura?
Jan Mak
(Samoobrona nr 03/2004)
Andrzej Lepper jako jedyny pomyślał o tym, by podziękować artystom w imieniu publiczności
uważa Piotr Skulski - organizator przyjazdu do Polski Chóru Aleksandrowa.
Media próbują zniekształcić wizerunek Andrzeja Leppera, ale można zadać sobie pytanie: dlaczego np. nie znalazł się na sali, nie mówiąc już o wręczeniu kwiatów, Jan Maria Rokita, który ma się za lepszego i mądrzejszego? Taki gest działałby zdecydowanie na jego korzyść, ale on o tym nie pomyślał. Byli politycy z lewicy: Oleksy, Borowski, był minister kultury, ale żaden z nich nie wysilił się na podziękowanie, jeśli nie w imieniu własnym, to choćby władz państwowych - Sejmu czy rządu.
Niektórzy uważają, że wręczenie kwiatów przez Andrzeja Leppera było ze mną uzgodnione. Otóż nie - Lepper nie informował mnie o swoim zamiarze, ale nawet gdyby to zrobił - on czy ktokolwiek inny -to ja w żadnym wypadku nie miałbym nic przeciwko temu. Każdy ma prawo kupić kwiaty i w geście podziękowania wręczyć je artyście. Można tylko spytać, czemu nie zrobili tego inni politycy. Uważam, że wręczenie kwiatów było bardzo dobrym posunięciem, ponieważ przewodniczący wielokrotnie mówił o rozszerzeniu współpracy na Wschód. Nie nazwałbym gestu Leppera krokiem czysto propagandowym, mającym na celu tylko i wyłącznie zaistnienie medialne. Nie chodziło mu o kokietowanie elektoratu, a jedynie o wyrażenie swojego zdania na temat występu rosyjskich artystów. Nie był w tym zdaniu odosobniony - publiczność generalnie była zachwycona.  drukuj
|