|
GOTOWI, BY RZĄDZIĆ
13.04.2004
Przedruk z "Forum Psychologiczne" nr 2(15) 2004
W dniu 30 grudnia 2003 roku w Sejmie odbyło się uroczyste posiedzenie Rady Krajowej Samoobrony RP, które przebiegało pod papieskim hasłem "Nie do przyjęcia jest twierdzenie, iż jedyną alternatywą po upadku komunizmu jest kapitalizm."
Samoobrona w swoim programie stoi na stanowisku poszukiwania "trzeciej drogi". Takie założenia sprawiają, że coraz więcej Polaków, systematycznie niszczonych przez polskie wydanie kapitalizmu, uważa te partię za jedynego prawdziwego reprezentanta swoich interesów.
Przewodniczący Andrzej Lepper zawarł w swoim słowie wstępnym, oprócz motywowania swoich partyjnych kolegów, niezbite przekonanie o słuszności działań klubowych. Mocnymi argumentami wywarł wrażenie nie tylko na członkach "Samoobrony", ale i na dziennikarzach, których przekonał po raz kolejny o swojej charyzmie i sile charakteru.
"Jesteśmy już w parlamencie 3 lata, a 12 lat istnieje nasza partia.
12 lat przebijamy się przez ścianę niemocy, niezrozumienia, przez ścianę, jaką stawiały przed nami, przed naszym społeczeństwem wszystkie kolejne rządy bez wyjątku."
Żaden rząd nie jest bez winy, jeśli chodzi o obecną sytuację w naszym kraju. Jakie są osiągnięcia czternastu lat rządów lewicy, prawicy, mieszanych grup, wszyscy widzimy, wszyscy znamy. Wyniki te świadczą o tym, że kraj zmierza w złym kierunku.
SAMOOBRONA CZOŁOWĄ PARTIĄ
Dzisiaj my, jako jedna z czołowych partii, zmierzająca do tego, by rządzić, czy co najmniej współrządzić krajem na zasadach naszego programu, w koalicji programowej, nie związanej ideologicznie z żadną inną partią, jesteśmy gotowi.
W przyszłych wyborach, jeżeli będzie taka szansa, to zrobimy wszystko, aby nasz program był wdrożony w życie, aby mógł zmienić sytuacje w kraju.
Nasz program jest programem ratunkowym i jednym z ostatnich programów, który może zmienić sytuację kraju.
Praktycznie każda partia ma swój program, ale wszystkie inne różnią się od nas tym, że miały już szansę, daną im - przynajmniej dwukrotnie - przez społeczeństwo, przez naród polski. SLD rządzi już drugi raz, pierwszy raz rządził w koalicji z PSL i wtedy nie zrealizował swojej misji. Prawica, która coraz to zmienia nazwę, w jej obrębie powstają wciąż nowe partie, już trzykrotnie miała szansę, aby zrealizować swój program. Tak więc różnią się od nas tym, że mieli szansę, a programów nie zrealizowali. W wyborach przedstawiali inny program, po wyborach expose każdego premiera łącznie z Buzkiem i Millerem było rzeczowe - to chyba przyznamy. Było ono konkretne, mówiło o potrzebach ludzi, o potrzebach kraju, o gospodarce, o rozwoju malej, średniej przed się biorczości, o ratowaniu dużych zakładów pracy, o reformie finansów państwa, nie tylko publicznych.
Natomiast po expose wyciągano drugi program przygotowywany wcześniej lub naprędce i kolejno trzeci, czwarty - i tak aż do końca kadencji. Potem kolejne wybory, kolejny program, realizacji praktycznie zero. Dlatego też my musimy postanowić dzisiaj i zrobić wszystko, aby nasz program był znany społeczeństwu, aby społeczeństwo wiedziało, że jest to
program oparty na konkretach, oparty na faktach, program, który da szansę Polsce i Polakom.
Ten program jest przygotowany, opiera się na trzech głównych dokumentach. Pierwszy z nich to dokument zawierający założenia programowe, drugi to nowa Konstytucja RP i zgodne z tymi dokumentami projekty ustaw.
Tak więc mamy nie tylko projekt, ale również akty zasadniczej rangi, szerokie zmiany w Konstytucji i akty wykonawcze - projekty ustaw.
Takiego programu nie ma na dzisiaj żadna partia.
Mówię o tym po to, żebyśmy nie popadali w kompleksy, żeby nikt nam nie zarzucał, że potrafimy tylko krzyczeć, że potrafimy tylko blokować. Trzeba pokazać nasz program i zapytać o jego znajomość. Jeżeli ktoś zna program, to zachęcić go do dyskusji, a jeżeli nie zna, to zapoznać go z tym programem i podarować mu go. Wtedy można rozmawiać o konkretach."
Samoobrona jest tak naprawdę jedyną partią, która dotąd nie miała udziału w bezpośrednim rządzeniu krajem. Od odzyskania przez Polskę suwerenności mieliśmy kilka parlamentów, kilka rządów, a jeszcze więcej pięknie brzmiących programów.
Dopiero w trakcie sprawowania rządów - czy to przez lewice, czy przez prawice - okazywało się, że programy pozostawały jedynie na papierze. Pod ich przykrywką wyprzedawano majątek narodowy, hamowano wzrost gospodarczy i postęp techniczny. Krok po kroku doprowadzano do tego, by Polska była suwerenna tylko teoretycznie. W istocie rzeczy nada! mieliśmy i mamy Wielkiego Brata - zmienił się tytko kierunek, ze wschodu na zachód.
DAJCIE SZANSĘ SAMOOBRONIE
Czy zatem nie warto dać szansy partii o profilu narodowym (choć Samoobrona nie miała i nie ma tendencji nacjonalistycznych) na wyciągnięcie kraju z zaparci? Partia Leppera - żeby była jasność - nie jest przeciwna Unii Europejskiej, jak to wmawiają ludziom media. Jest tylko za przyjęciem nas do UE na zasadach pełnego partnerstwa.
Po raz kolejny, jak zwykle otwarcie, przewodniczący Andrzej Lepper wypowiedział się na temat stosunku dziennikarzy do jego osoby. Wyraźnie wskazał na manipulacje, jakie mają miejsce w mediach, oraz na dyspozycyjność telewizji wobec państwa.
"Nie należy ulegać sugestiom środków masowego przekazu, które nie są obiektywne w stosunku do naszej partii, jak wiemy.
My nie walczymy z dziennikarzami, tak jak inne partie czy politycy, bo wierzymy, że są obiektywni, ale ich zwierzchnicy robią niestety to, co chcą.
Dziennikarze przychodzą do nas na konferencje, nagrywają wszystko tak, jak jest, a potem - sami Państwo widzą, jakie są rezultaty.
Jeszcze inni - z polecenia czy nakazu przełożonych - na nasze konferencje w ogóle nie przychodzą."
Nic dziwnego - w Polsce tak naprawdę niewiele jest obiektywnych mediów (o czym niejednokrotnie pisaliśmy w "Forum Psychologicznym"). Trudno, żeby telewizja publiczna pokazywała Samoobronę w pozytywnym świetle, skoro ta partia jest najpoważniejszym konkurentem do władzy obecnie rządzących sił.
Stosunek opiniotwórczych mediów do Samoobrony i do osoby Andrzeja Leppera jest, naszym zdaniem, jedną z taktyk walki przedwyborczej - choć do wyborów parlamentarnych jeszcze daleko.
Bardzo często zarzuca się "Samoobronie" populizm i brak opierania się na faktach. Andrzej Lepper przeciwstawił tym zarzutom konkrety oraz projekty, które pozwolą jemu i jego partii wyzwolić Polskę z kryzysu i doprowadzić do autentycznego wzrostu gospodarczego.
"Przechodząc do programu i jego najważniejszych trzech punktów - pierwszy z nich dotyczy polityki finansowej państwa, reformy finansów, gospodarki i sfery społecznej. Nasz program zaczyna się od reformy finansów państwa jako całości, a nie tylko częściowej reformy - finansów publicznych, czym zajmują się inne partie. Reforma finansów państwa to reforma ustawy o Narodowym Banku Polskim. Dzięki naszej determinacji i zawziętości politycznej mogliśmy doprowadzić w Polsce do tego, że większość ludzi wie, czym jest rezerwa rewaluacyjna. wie. że w Narodowym Banku Polskim są rezerwy dewizowe i wie. że Polska przechowuje na Zachodzie potężne ilości złota. Nikt tych tematów przed nami nic poruszał, wstydzono się tego. twierdząc, że to, czym "Samoobrona" się zajmuje, io wymysły, demagogia, populizm. Nie, to są wlaśnie konkrety. Mówiąc o rezerwie rewaluacyjnej należy wspomnieć, że niewielu posłów spoza "Samoobrony" miało pojęcie, czym ona jest, a kiedy już stwierdzono, że mamy rację, zaczęto spekulować, że to pieniądze wirtualne, że to tylko zapisy księgowe.
Kiedy naród da nam szansę i wybierze nas do rządzenia lub współrządzenia, to udowodnimy, że to nie żaden zapis księgowy, a te pieniądze nie są wirtualne, lecz jak najbardziej prawdziwe.
Druga rezerwa to rezerwa dewizowa, to ogromne pieniądze - liczone na dzisiejszy dzień dają 34 miliardy dolarów. One są lokowane na 5%, a kredyty bierzemy na wyższe oprocentowanie, co potwierdził minister finansów. Jest to karygodne w tak trudnej sytuacji finansów państwowych. Minister potwierdził również, że 90 ton złota przechowywane jest w Anglii. Jednak nie odpowiedział mi, jakie koszty ponosi Polska za przechowywanie majątku w złocie. Anglia posiada nasze złoto, bierze pod zabezpieczenie kredyty, a Polska nic nie ma z tego. a jeszcze płaci za jego przechowywanie. Czekam więc na oficjalną odpowiedź ministra finansów, która pozwoli mi przedstawić ludziom prawdziwe sumy majątku Polski i praktyki, które w sytuacji głębokiego kryzysu państwa uprawia polski rząd. My nie widzimy w naszym programie tego, co zarzucają nam inni - jakobyśmy zamierzali rozdać i roztrwonić wszystkie rezerwy.
Część tej rezerwy - około 50-60 %-chcemy przeznaczyć" na to, aby były tanie kredyty na rozwój małej i średniej przedsiębiorczości, na ratowanie dużych polskich zakładów pracy, na tworzenie miejsc pracy, na kredyty - nawet 0%-bo w tak zwanym rachunku ciągnionym, w ciągu 5-10 lat to przyniesie zysk.
Tylko należy zrobić taki rachunek, dokonać tej symulacji, aby przekonać się, że powstanie ogromna ilość miejsc pracy, zakładów, które będą płacić podatki. ZUS itd.
TO NIE JEST DEMAGOGIA
Ze słów Leppera oraz z samego programu wynikają konkretne priorytety co do sposobu wydawania państwowych pieniędzy, gdy już Samoobrona dojdzie do władzy.
To nie jest demagogia - Samoobrona nie jest partią krzykaczy. Ma swój pozytywny program, chyba - spośród wszystkich programów partyjnych - najbardziej realny i sensowny w obecnej sytuacji państwa.
Z dziennikarskiego obowiązku odnotujmy, że na stole bankietowym Samoobrony królowała polska żywność. Jak widać na zdjęciu - wcale nie jesteśmy skazani na sztucznie ulepszane produkty zachodnie. Polski rolnik i przetwórca potrafi wyprodukować rzeczy smaczne i zdrowe - byle tylko nikt mu w tym nie przeszkadzał.
A może w ten sposób organizatorzy bankietu chcieli dać do zrozumienia, że gdy Samoobrona będzie rządzić, takie specjały będą dostępne dla każdego? Jeśli tak, to wizja jest istotnie kusząca...
Przewodniczący Andrzej Lepper, porównywany niemalże do sługi z Ewangelii, który pomnożył otrzymane od swego pana talenty, mobilizował swoich klubowych kolegów i - jak ich nazywał - przyjaciół, aby czuli się pewnie. Oddziaływał na nich tak. by mieli świadomość, że jedyną rzeczą, której chcą. do której dążą, jest godność Polaków. Niewątpliwie taki stosunek do sprawy podległych mu osób potwierdza jego zdolności przywódcze.
Andrzej Lepper potrafi doskonale zarządzać, doskonale planuje, tworząc ramy programowe, ustalając zadania na określony czas.
"Jesteśmy partią radykalną, narodową, nie skrajnie nacjonalistyczną, ale narodową i chcemy, aby w Polsce ludzie mogli żyć godnie. Takie jest nasze zadanie na nowy rok 2004. Dlatego musimy iść w teren, aby uświadomić ludzi i wprowadzić zmiany, aby doprowadzić do wzrostu ilości pieniędzy na rynku, do wzrostu gospodarczego, aby stworzyć nowe miejsca pracy. Nigdy nie damy sobie rady z bezrobociem, jeśli nie postawimy na klasę średnią, bo klasa średnia to motor gospodarki w każdym państwie. Dlatego chcemy postawić na budownictwo i rolnictwo, bo to są koła zamachowe współczesnej gospodarki.
Nie zapominamy w naszym programie o sferze społecznej. Wiemy, jaki jest stan slużby zdrowia czy szkolnictwa w Polsce. Tego nie można oddzielić od poziomu postępu technicznego. Szkolnictwo jako tako finansuje się, ale naukę już pozostawiono samej sobie. Postępu technicznego praktycznie nie ma, instytuty naukowe zostały polikwidowane. Postawiliśmy na Zachód, jeśli chodzi o technologie, ale Zachód da nam to, co sam chce dać. Dają nam to, co przestarzałe, to, co zalega u nich w magazynach. Do nowych technologii dochodzimy długo. Komputery i telefony komórkowe przychodzą do nas z wieloletnim opóźnieniem, oprogramowanie trzeba było zmieniać już po dwóch miesiącach, pojemność też nie ta. To nie jest demagogia - to są fakty."
Samoobrona podała również konkretne liczby, które obrazują skutki wprowadzenia ich programu w życie:
- w pierwszym roku rządów 6% wzrostu gospodarczego,
- 8-10% w kolejnych latach,
- spadek bezrobocia z 18% do 10%.
Decyzja Samoobrony, by całe społeczeństwo zapoznać z jej pozytywnym programem, wydaje się ze wszech miar słuszna. Kiedy wszyscy będą wiedzieli, że to nie demagogia, nie chwyty pod publiczkę - naród da partii Leppera szansę na wcielenie programu w życie, na wspólne podążanie "trzecią drogą".
Licząc na prawdomówność członków "Samoobrony" staramy się wierzyć w ich zapewnienia, że wreszcie dojdzie do zmian. Niewątpliwie Andrzej Lepper daje ludziom nadzieje na zmiany, na to, że będzie lepiej. Może wiec tak, jak tego pragnie i na co jest przygotowany, naród polski pozwoli mu wyprowadzić Polskę z kryzysu.
Materiał zebrał Paweł Znyk
KONFERENCJE PRASOWE ANDRZEJA LEPPERA
Konferencje prasowe to prawdziwe wyzwania dla Andrzeja Leppera. Wielokrotnie wyjaśnia on dziennikarzom le sanie fakty, a większość mediów i tak wypacza jego słowa albo w ogóle je przemilcza.
"Naszym celem jest wygranie wyborów do polskiego parlamentu, aby rządzić, a co najmniej współrządzić, na zasadach sojuszu programowego. Jesteśmy gotowi do wyborów do parlamentu Unii, chcemy być jedną z czołowych partii w Parlamencie w Strasburgu, bo warunki Unii są nie do przyjęcia. Polska jest młodszym, gorszym, brzydszym, glupszym bratem dla UE i chce się na Polsce zrobić interes."
Pytany po raz kolejny o art. 23 i podpisanie traktatu akcesyjnego powiedział, że;
"Art.23 traktatu akcesyjnego to zdrada interesu narodowego. Negocjatorzy oszukali naród.
Opowiadamy się za skróceniem bytu tego parlamentu. Należałoby podjąć uchwałę o samorozwiązaniu parlamentu, ale do tego potrzeba większości, a wciąż są takie osoby, jak Jan Maria Rokita, które nie głosowały, które stchórzyły politycznie."
Dziennikarzom "Wprost", którzy pytali o CIA, zangielszczając nazwę, dał do zrozumienia, że Samoobrona nie ma ambicji być "si aj ej", a na pytanie o współprace ze służbami specjalnymi powiedział:
"W CIA nikt ze służb specjalnych nie współpracuje z Samoobroną. Są to informacje od zwykłych ludzi, natomiast nie zbieramy żadnych dokumentów na naszych przeciwników politycznych. Wiemy, że jest to potrzebne ludziom, bo napływa do nas bardzo wiele spraw."

 drukuj
|