MENU
 

PROGRAM SPOŁECZNO-GOSPODARCZY

marzec 2003

Szanowni Państwo!

Mam zaszczyt przedstawić Państwu Pogram Społeczno-Gospodarczy Samoobrony RP.

Jest on wynikiem naszych czternastoletnich doświadczeń zebranych w wyniku wielu tysięcy spotkań odbytych zarówno przeze mnie jak i członków naszej partii z obywatelami.

Dla większości mieszkańców naszego kraju stało się już jasne, iż dalsze kontynuowanie neoliberalnych przemian społeczno-gospodarczych przez kolejne ekipy rządzące jest wysoce szkodliwe dla strategicznych interesów naszego państwa, stwarzają one poważne zagrożenia dla szeroko pojętej jego suwerenności i bezpieczeństwa socjalnego obywateli.

Nadszedł już czas na dokonanie fundamentalnych zmian w polityce społeczno-gospodarczej państwa zgodnych z oczekiwaniami wielomilionowej rzeszy obywateli już poszkodowanych i tych, których byt jest zagrożony w wyniku procesu tak zwanej transformacji ustrojowej permanetnie lansowanej i wprowadzanej w życie po 1989 roku.

Program nasz wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Zawiera on istotne elementy dotychczas niedostrzegane i pomijane przez neoliberalnych decydentów. Jest to wyrazisty program zapewniający bezpieczeństwo socjalne najsłabszym grupom społecznym dający nadzieję na stabilizację i harmonijny rozwój naszego kraju.

Jest to program likwidujący rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa na dostatnią 3-5% grupę oligarchów wraz ze sprzyjającą jej klasą polityczną oraz resztę społeczeństwa żyjącego w ubóstwie, ciągłym zagrożeniu utratą pracy i dorobku całego życia.

Przewodniczący

Andrzej Lepper

SPIS TREŚCI

PRZEDMOWA
I. POLITYKA GOSPODARCZA
II. GŁÓWNE PRZYCZYNY KRYZYSU W GOSPODARCE
III. OGÓLNE ZAŁOŻENIA PROGRAMU NAPRAWY POLSKIEJ GOSPODARKI
IV. ROLNICTWO
V. PRACA I POLITYKA SPOŁECZNA
VI. OCHRONA ŚRODOWISKA
VII. OCHRONA ZDROWIA
VIII. POLITYKA KULTURALNA
IX. EDUKACJA
X. BEZPIECZEŃSTWO WEWNĘTRZNE
XI. OBRONA NARODOWA
XII. POLITYKA ZAGRANICZNA
XIII. OGÓLNE PROBLEMY ZWIĄZANE Z CZŁONKOSTWEM W UE
XIV. PODSUMOWANIE I WNIOSKI

I. POLITYKA GOSPODARCZA

Polska przechodzi trudny okres transformacji systemowej, a jej aktualne problemy rozwojowe wynikają zarówno z niewłaściwego określenia celów przekształceń systemowych, jak i zastosowania nieodpowiednich metod oraz środków ich wdrażania. Terapia szokowa z początku lat dziewięćdziesiątych zastosowana przez liberałów, podstępnie, bez przyzwolenia społecznego, zgodnie z dyrektywami tzw. Konsensusu Waszyngtońskiego i w ramach planu Balcerowicza, skutkowała i nadal skutkuje recesją i stagnacją gospodarczą, masowym bezrobociem, rozwarstwieniem majątkowym, rozszerzaniem się zakresu ubóstwa i nędzy oraz zapaścią cywilizacyjną i regresem demograficznym. Sama tylko recesja gospodarcza z lat 1990-1991 spowodowała spadek dochodu narodowego tego okresu o ok. 40 mld USD.

Kolejne rządy z uporem kontynuują politykę niszczenia polskiej gospodarki i społeczeństwa.

Samoobrona Rzeczypospolitej Polski, jako ruch społeczny, zdecydowanie przeciwstawia się zgubnej dla kraju, antyspołecznej polityce, forsowanej nieprzerwanie już od 1989 roku przez liberałów różnej maści.

Samoobrona RP przedstawia społeczeństwu, wszystkim Polakom program społeczno-gospodarczy, którego realizacja zapewni krajowi wyjście z głębokiego kryzysu, w jakim się znalazł wbrew własnej woli, i otworzy nowe perspektywy rozwojowe dla obecnych i przyszłych pokoleń.

Samoobrona RP uznaje za priorytetowe dwa równorzędne cele strategii i polityki społeczno-ekonomicznej. Pierwszym celem jest stworzenie i utrzymanie przesłanek trwałego, zrównoważonego i szybkiego rozwoju społeczno-gospodarczego, w tym osiąganie jak najwyższego zatrudnienia i poziomu życia społeczeństwa, przy utrzymaniu stabilizacji finansowej państwa. Drugim celem powinien być sprawiedliwy podział dochodu narodowego.

Transformacja systemowa dokonywana w naszym kraju nie może prowadzić do osłabienia roli państwa w gospodarce narodowej i społeczeństwie. Samoobrona RP opowiada się za silnym i skutecznym państwem, które powinno spełniać między innymi funkcje:

1) tworzenie podstaw prawno-instytucjonalnych rozwoju gospodarki,
2) kierowanie polityką makroekonomiczną i strukturalną (przemysłową, rolną i inną),
3) inwestowanie w kapitał ludzki (edukację), infrastrukturę i podstawowe usługi socjalne,
4) zabezpieczenie dla najuboższych grup społecznych,
5) ochrona środowiska naturalnego.

Problemy polityki ekonomicznej powinny być rozwiązywane w ramach strategii odpowiadającej aktualnym i przyszłym interesom narodu. Musi ona zmierzać do tworzenia podstaw materialnych egzystencji oraz rozwoju cywilizacyjnego społeczeństwa we wszystkich dziedzinach życia.

Dotychczasowa polityka gospodarcza, oparta na liberalizmie rynkowym, prowadzona z uporem przez kolejne ekipy rządzące po 1989 roku, poniosła totalną klęskę. Doprowadziła ona do zapaści gospodarczej i cywilizacyjnej - do wielomilionowego bezrobocia, rozszerzania się bezmiaru nędzy i powszechnego ubóstwa. Miliony Polaków pozbawiono, gwarantowanych przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, praw ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych, zapewniających godziwą egzystencję. Utrudniono dostęp do usług świadczonych przez państwo na rzecz obywateli, dostęp do opieki zdrowotnej i edukacji. Obniżyło się bezpieczeństwo obywateli. Dlatego uzasadnione jest stwierdzenie, iż w Polsce narusza się i gwałci podstawowe prawa człowieka - prawa do pracy, nauki i ochrony zdrowia.

Nie można zbudować nowoczesnego państwa na podstawie dziewiętnastowiecznego liberalizmu rynkowego, skrajnie liberalnej wersji kapitalizmu. Dalsza kontynuacja liberalnej ortodoksji w gospodarce może nieuchronnie pogłębić zapaść cywilizacyjną. Osiągnięcie celów społecznych takich, jak skuteczna walka z bezrobociem i ubóstwem, poprawa świadczeń publicznych, zwłaszcza w ochronie zdrowia i szkolnictwie, jest w tym systemie niemożliwa.

Skutki społeczne kryzysu gospodarczego są na tyle poważne, że zachodzi niezwykle pilna konieczność podjęcia wszelkich możliwych działań w celu zapobieżenia pogłębianiu się kryzysu państwa i odwrócenia niekorzystnych tendencji zachodzących w gospodarce.

Z danych GUS wynika, że 22 miliony, tj. 57% obywateli polskich, żyje poniżej przyjętej granicy niedostatku, z czego 5,8 miliona ludzi (15%) żyje poniżej ustawowej granicy ubóstwa, a 3,7 miliona obywateli (9,5%) żyje poniżej granicy skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu. Stopa bezrobocia wynosi 18,4% (3 mln 246 tys. osób), a w niektórych regionach kraju przekracza 41%, zaś zasiłki pobiera tylko 19,7% obywateli pozostających bez pracy.

Nie są to jednak pełne dane, ponieważ np. właściciele i posiadacze gospodarstw rolnych, o powierzchni użytków rolnych powyżej 2 ha przeliczeniowych, nie mogą rejestrować się jako bezrobotni. Szacuje się, że w rolnictwie indywidualnym dodatkowo ponad 1,8 mln osób pozostaje bez pracy, tworząc tzw. bezrobocie ukryte. Ocenia się, że faktyczne bezrobocie, razem z jego ukrytymi formami, wynosi około 30%. Oznacza to, że ok. 5 mln 100 tys. obywateli naszego kraju pozostaje bez pracy. Straty wykazuje 42,6% podmiotów gospodarczych, a średnia rentowność oscyluje wokół 0,5%. Około 80% wszystkich przedsiębiorstw utraciło płynność finansową i nie jest w stanie regulować własnych zobowiązań.

W tej sytuacji trzeba zadać pytanie: czyja jest władza w państwie polskim? Czy jest demokracja i sprawiedliwość społeczna, czy ich nie ma? Na plutokratyczny charakter systemu wskazuje kuriozalny podział dochodu narodowego. Wg danych GUS, na 20% Polaków przypada 5% dochodu, na 55% Polaków - 25% dochodu, na 15% Polaków - 15% dochodu, a na 10% Polaków - aż 55% dochodu narodowego.

Konstytucja RP stanowi, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej" (art. 2). Podstawą ustroju gospodarczego jest "społeczna gospodarka rynkowa, oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych" (art.20).

Dotychczasowa polityka społeczno-ekonomiczna państwa jest jawnym zaprzeczeniem podstawowych zasad Konstytucji. Trzeba zerwać z tą zgubną dla narodu i państwa konstytucyjną hipokryzją.

Odejście od dotychczasowej polityki skrajnego liberalizmu pozwoliłoby na odwrócenie niekorzystnych tendencji panujących w gospodarce i przyniosłoby, odczuwalną przez wszystkich obywateli, poprawę poziomu życia. Osiągnięcie tych celów będzie możliwe dzięki głębokim zmianom w strategii i polityce społeczno-ekonomicznej.

Nadszedł czas przewartościowania i radykalnej zmiany dotychczasowej polityki gospodarczej i społecznej państwa. Należy oprzeć ją na nowej filozofii, dostosowanej do potrzeb i wyzwań początku dwudziestego pierwszego wieku.

Samoobrona RP opowiada się w polityce ekonomicznej za koncepcją Trzeciej Drogi i przyjmuje ją za podstawę swego programu gospodarczego. W ramach tego programu właściwą rangę i pełną realizację uzyskać muszą fundamentalne prawa człowieka: prawo do pracy, godziwej za nią zapłaty, prawo do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, prawo do zachowania zdrowia i opieki zdrowotnej, prawo do oświaty, nauki i równych szans życiowych. Do tego dochodzi: szacunek dla życia w każdej formie, uznanie roli rodziny, narodu, tradycji obyczajowej, społecznej życzliwości i solidaryzmu społecznego. To zasadnicze elementy nowego charakteru stosunków międzyludzkich.

Obecnie w gospodarce światowej dominują wielkie korporacje ponadnarodowe i związane z nimi elity finansowo-polityczne, bezlitosne w stosunku do zwykłych ludzi i całych narodów. Promują one globalizm ekonomiczny, stosując finansowy terror i zniewolenie informacyjne pod przykrywką pozorowanej, jawności, równości i demokracji. System ten musi ustąpić miejsca partnerskiej, światłej współpracy wolnych narodów, która będzie w stanie pogodzić uzasadnione aspiracji poszczególnych krajów z uznawaniem uniwersalnych, humanistycznych wartości.

Polityka liberalizmu wolnorynkowego, połączona z uciskiem fiskalnym i totalną komercjalizacją społeczeństwa, nie może być kontynuowana bez tragicznych konsekwencji dla państwa i narodu.

Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej kieruje się nauką społeczną Kościoła i w pełni podziela zawarte w encyklikach wskazania największego autorytetu moralnego naszych czasów, za jaki uznajemy Papieża Jana Pawła II. Drogowskazem naszego działania są słowa naszego wielkiego rodaka, iż "...nie do przyjęcia jest stwierdzenie, jakoby po klęsce socjalizmu realnego, kapitalizm pozostał jedynym modelem organizacji gospodarki".

Warunkiem koniecznym naprawy państwa jest wyeliminowanie wszystkich przyczyn i negatywnych zjawisk, które doprowadziły do upadku gospodarki oraz opracowanie i wdrożenie planu jej odbudowy i rozwoju.

II. GŁÓWNE PRZYCZYNY KRYZYSU W GOSPODARCE

Katastrofalny stan polskiej gospodarki jest skutkiem prowadzonej od 1989 r. transformacji systemowej, opartej na dyrektywach tzw. Konsensusu Waszyngtońskiego, wynikających z antynarodowego, antypaństwowego i antyludzkiego neoliberalizmu. Największe poparcie neoliberalizm znajduje wśród bezideowych, głęboko zdemoralizowanych i zdeprawowanych tzw. elit finansowo-politycznych, mających za nic podstawowe prawa wszystkich ludzi - prawo do godnego życia i inne niezbywalne prawa ludzkie.

Odmawiając obywatelom polskim tego wszystkiego, co składa się na pakiet praw ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych, rodzimi i zagraniczni liberałowie doprowadzili do wielomilionowego bezrobocia i bezmiaru powszechnej nędzy. Lista błędów i przestępstw dokonywanych przez kolejne ekipy rządzące po 1989 roku na szkodę państwa polskiego, narodu polskiego i polskiej gospodarki jest znana. Do głównych zalicza się:

  • błędną politykę pieniężną NBP i fiskalną państwa,
  • rabunkową i przestępczą prywatyzację banków i całych dziedzin gospodarki narodowej,
  • niekontrolowany import towarów.
  • Nieprawdą jest, jakoby za ruinę polskiej gospodarki odpowiedzialna jest "niewidzialna ręka rynku". "Ręce", które przyłożyły się do dewastacji gospodarki i rozkradania polskiego majątku narodowego są znane, a osoby odpowiedzialne powinny zostać ukarane!

    Utrzymywanie, przez Narodowy Bank Polski i Radę Polityki Pieniężnej, wynaturzonych parametrów polityki pieniężnej (wysokie stopy procentowe banku centralnego, nierealny kurs złotego polskiego) i inne działania, prowadzą do stagnacji i recesji gospodarczej, utrzymywania się wysokiego bezrobocia, rozszerzania się sfery ubóstwa i wykluczenia społecznego. Dla reanimacji polskiej gospodarki niezbędne jest uwolnienie pieniądza ze skarbców NBP i innych banków oraz wprowadzenie go w obieg gospodarczy.

    Rezerwy dewizowe państwa, zgromadzone w Narodowym Banku Polskim, wynoszą od 28 do 31 mld USD. Polityka NBP wobec sektora bankowego w Polsce powoduje, iż znajduje się on w stanie nadpłynności (nadmiaru pieniędzy). Skala tej nadpłynności zmienia się, ale utrzymuje się w granicach 20-34 mld zł. Oznacza to m.in., że banki mają duży, niewykorzystywany potencjał w zakresie rozwoju działalności kredytowej i poręczeniowo-gwarancyjnej.

    NBP od lat prowadzi tzw. operacje otwartego rynku w ramach polityki tłumienia popytu i zbijania inflacji. Operacje otwartego rynku polegają na emisji przez NBP bonów pieniężnych, nabywanych przez banki komercyjne. Nadwyżki wolnych środków w bankach przejmuje NBP w różnej formie (rezerwy obowiązkowe i inne). Działania takie nie tylko zmniejszają zysk NBP kosztem budżetu, ale również ściągają z rynku pieniądze, którymi banki mogłyby kredytować przedsiębiorstwa. Koszty tej szkodliwej dla gospodarki działalności NBP są wysokie i sięgają od 1 do 3 mld zł rocznie.

    Banki komercyjne, w większości kontrolowane przez kapitał zagraniczny, odmawiając finansowania polskich przedsiębiorstw, czynią to za wiedzą i przyzwoleniem Rady Polityki Pieniężnej i Narodowego Banku Polskiego. Mając do wyboru ulokowanie nadmiaru środków w wysoko oprocentowane bony pieniężne NBP i papiery wartościowe skarbu państwa (obligacje i bony skarbowe) lub choćby najmniejsze ryzyko związane z normalną działalnością kredytową, banki wybierają rozwiązanie z ich punktu widzenia najbardziej opłacalne i najbezpieczniejsze - zakup papierów wartościowych. Zysk bez ryzyka!

    Działania NBP i Rady Polityki Pieniężnej skutkują dodatkowo wysokimi stopami procentowymi kredytów komercyjnych i zawyżeniem kursu złotego polskiego w stosunku do głównych walut obcych (USD i Euro). Powoduje to hamowanie eksportu oraz bankructwo wielu przedsiębiorstw i całych branż gospodarki, pozbawionych normalnego finansowania kredytowego.

    Kolejnym przyczynkiem do upadku polskiej gospodarki była i jest dzika, chaotyczna, przeważnie kryminalna, prywatyzacja. Pozbawiono w ten sposób Polaków wspólnie wypracowanego majątku o wartości około 400 mld USD, zbudowanego w oparciu o akumulację pochodzącą z ich nieopłaconej pracy we wszystkich dziedzinach gospodarki. Fundusze z prywatyzacji roztrwoniono lub wręcz rozkradziono, często w majestacie wadliwego, w pośpiechu tworzonego w tym celu prawa, lub poza prawem.

    Rezultatem tak przeprowadzonej prywatyzacji, przy bezpośrednim lub pośrednim udziale obcego kapitału, nie była ekspansja eksportowa, ale przede wszystkim przejęcie rynku wewnętrznego przez korporacje ponadnarodowe. Prywatyzacja, wbrew zapowiedziom, nie spowodowała szumnie zapowiadanego rozwoju. Głównym skutkiem prywatyzacji z udziałem podmiotów zagranicznych był upadek dotychczasowych krajowych kooperantów i dostawców. "Inwestorzy" zagraniczni, po przejęciu polskich przedsiębiorstw, nie dokonywali obiecanych inwestycji, nie zwiększali ich kapitałów, nie inwestowali w istniejącą bazę zaopatrzeniowo-kooperacyjną i likwidowali ośrodki badawczo-rozwojowe. Zaopatrzenie powierzali swoim kontrahentom zagranicznym oraz jednostkom macierzystym. Służyło to i służy wyprowadzaniu (transferowi) nieopodatkowanych zysków poza granice naszego kraju. W sumie działalność firm z udziałem zagranicznym skierowana została głównie na sprzedaż towarów na rynku krajowym, zaopatrzenie w surowce z importu, a nie na rozwój eksportu. Sprzedaż eksportowa w firmach z udziałem kapitału zagranicznego stanowi zaledwie 13% sprzedaży ogółem.

    Prywatyzacja banków jest kolejnym dotkliwym i niezwykle niebezpiecznym przestępstwem przeciwko strategicznym interesom Polski, dokonanym przez antypolskich neoliberałów, będących w zmowie z korporacjami transnarodowymi. Przekazanie 80% polskich banków niemal za bezcen - za wartość księgową gruntów i nieruchomości w ręce międzynarodowych grup kapitałowych, wraz z oszczędnościami ludności i lokatami przedsiębiorstw, wynoszącymi 65 mld USD, przy kosztach "prywatyzacji" ok. 3 mld USD, kwalifikuje się jako zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu. Decyzja ta skutkuje nie tylko wymiernymi stratami finansowymi, jakie poniosło państwo polskie, ale przede wszystkim dalekosiężnymi skutkami politycznymi i gospodarczymi, wynikającymi z rezygnacji z suwerenności ekonomicznej państwa. Większość strategicznych decyzji gospodarczych, ważnych dla rozwoju i przyszłości Polski, zapada poza jej granicami. Brak wpływu Rządu RP na te decyzje uniemożliwia suwerenne planowanie przyszłości państwa i gospodarki narodowej, zgodnie z interesami i aspiracjami całego społeczeństwa polskiego. Liczne przykłady uwidaczniają nam, jakie szkody w gospodarce mogą poczynić banki zdominowane przez obcy kapitał, odmawiając kredytowania określonych przedsiębiorstw i całych branż. Każdy bank może odmówić udzielenia kredytu bez podania przyczyny swojej decyzji, zasłaniając się celami finansowymi własnej polityki kredytowej.

    Takie zachowania banków, jakie obserwowaliśmy w przypadku przemysłu stoczniowego, upewniają nas w przekonaniu, iż strategiczne decyzje, dotyczące polskiego przemysłu, zapadają poza granicami Polski. Decyzje owe są wynikiem nacisków wywieranych przez obce, konkurencyjne i wielkie organizacje gospodarcze. Niebezpieczeństwo, iż banki staną się narzędziem walki konkurencyjnej, stało się realne i stanowi bardzo poważne zagrożenie dla całej polskiej gospodarki. Znamienne jest to, iż kłopoty z utrzymaniem linii kredytowych mają w Polsce głównie te branże, które są w stanie skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych. Zagrożenia spowodowane brakiem narodowego systemu bankowego stają się poważniejsze i bardziej realne w miarę pogarszania się światowej koniunktury gospodarczej. Polskie przedsiębiorstwa narażone są w pierwszym rzędzie na restrykcje międzynarodowych organizacji gospodarczych, za pośrednictwem systemu bankowego, opanowanego przez obcy kapitał. Dzięki takiej wrogiej polityce banków Polska jest systematycznie eliminowana ze światowego rynku i zajmuje coraz gorszą pozycję w międzynarodowym podziale pracy.

    Po roku 1989 wszystkie kolejne ekipy rządzące tolerowały lub wręcz wspierały niekorzystne i szkodliwe dla całej polskiej gospodarki zjawiska takie, jak:

  • import towarów poniżej kosztów produkcji,
  • import towarów dotowanych,
  • brak skutecznej ochrony celnej i nadmierne otwarcie rynku wewnętrznego na import,
  • zwolnienia i ulgi podatkowe dla zagranicznych podmiotów gospodarczych,
  • przemyt,
  • korupcja i pospolite złodziejstwo.
  • Straty poniesione z tego tytułu są trudne do oszacowania, wiadomo jednakże, iż sięgają setek miliardów złotych. Zjawiska te umożliwiły nieuczciwą konkurencję, co przyczyniło się do upadku całych branż. Idzie tu w szczególności o:

  • rzemiosło,
  • przemysł elektroniczny,
  • przemysł włókienniczy i odzieżowy,
  • przemysł rolno-spożywczy i przetwórczy,
  • rolnictwo,
  • przemysł maszynowy i motoryzacyjny,
  • hutnictwo,
  • przemysł stoczniowy,
  • transport,
  • usługi,
  • handel.
  • III. OGÓLNE ZAŁOŻENIA PROGRAMU NAPRAWY POLSKIEJ GOSPODARKI

    Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej od początku swojej działalności zawodowo-politycznej uznała konieczność poszukiwania rozwiązań innych, aniżeli ślepy powrót do kapitalizmu. Polsce potrzebna jest zarówno nowoczesna, własna myśl ekonomiczna, jak i odpowiednia kadra ekonomistów, myślących i działających nowocześnie i w polskim interesie, zdolnych do wprowadzenia kraju na drogę szybkiego rozwoju społeczno-gospodarczego. Rozwój ten musi być trwały i zrównoważony, jednocześnie zapewniając likwidację bezrobocia, podnoszenie poziomu życia społeczeństwa i sprawiedliwy podział dochodu narodowego. Potrzebna jest w związku z tym radykalna zmiana dotychczasowej strategii i polityki społeczno-ekonomicznej.

    Naprawa i harmonijny rozwój kraju, w myśl koncepcji Trzeciej Drogi, wymaga kadr cechujących się zarówno niezbędnymi kwalifikacjami fachowymi, jak i najwyższymi walorami moralnymi i etycznymi. Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej dysponuje kadrami i jest przygotowana do podjęcia dzieła naprawy państwa i gospodarki. Kadry takie są w zasięgu ręki. Setki i tysiące uczciwych fachowców, urzędników, specjalistów i menadżerów, zatrudnionych obecnie i bezrobotnych, mogą efektywnie pracować dla Polski. Na pracę i zatrudnienie mogą liczyć wszyscy ci, którzy mają wolę i chęć uczestniczenia w dziele naprawy Rzeczypospolitej. Tym wszystkim nie mogą przeszkadzać politycy stanowiący prawa uniemożliwiające ich propatriotyczne i prorozwojowe działania.

    Samoobrona RP stworzy szanse i możliwości pracy dla kraju wszystkim kadrom kierowniczym. Naszym celem, określonym w Programie Naprawy Rzeczypospolitej, jest uruchomienie procesów wzrostowych w gospodarce już w pierwszych latach jego wdrażania, osiągnięcie tempa wzrostu PKB porównywalnego z najszybciej rozwijającymi się krajami świata.

    Samoobrona RP podjęła szereg praktycznych działań i inicjatyw zmierzających do wyrwania polskiej gospodarki z zapaści.

    III Kongres Samoobrony RP, mocą Uchwały w sprawie konieczności pilnej zmiany ustawy o NBP, poparł działania Klubu Parlamentarnego Samoobrony RP, zmierzające do znowelizowania ustawy o NBP. Wezwał ugrupowania polityczne koalicji rządzącej i opozycję do poparcia tego projektu, w imię niezbywalnych interesów Rzeczypospolitej.

    Parlamentarzyści Samoobrony RP wielokrotnie z trybuny sejmowej wypowiadali się w ważnych kwestiach społeczno-gospodarczych. Przedkładali konstruktywne rozwiązania. Ostrzeżenia Samoobrony RP o negatywnych zjawiskach i tendencjach występujących w gospodarce nie spotkały się dotychczas niestety z należytą uwagą. Reakcją na nasze postulaty i propozycje, zmierzające do rozwiązania palących problemów kraju, była często nieuzasadniona agresja niektórych ugrupowań parlamentarnych i pozaparlamentarnych.

    W sferze gospodarki niezbędne jest działanie systemowe, polegające na całościowym rozwiązywaniu problemów jej funkcjonowania i rozwoju. Samoobrona RP postuluje przyjęcie zasady współodpowiedzialności Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej za politykę ekonomiczną a nie tylko za wąsko pojmowaną politykę pieniężną. Jest to istotny postulat naszego Programu Naprawy Polskiej Gospodarki.

    Realne jest wyjście z kryzysu poprzez wprowadzenie szerokiego frontu robót publicznych w jednej lub w kilku wybranych dziedzinach gospodarki. Budowa dróg i mieszkań oraz obiektów chroniących środowisko naturalne, to koło zamachowe, mogące skutecznie pobudzić naszą gospodarkę, dać setkom tysięcy ludzi zatrudnienie.

    Wobec występującego na niespotykaną w Europie skalę, popytu potencjalnego na mieszkania gotowe i usługi budowlane, uwolnienie ogromnych, drzemiących możliwości rozwojowych budownictwa, poprzez wprowadzenie właściwych instrumentów prawno-finansowych, daje szansę pobudzenia wielu sektorów gospodarki narodowej. Zapaść w budownictwie przybrała formę katastrofy i bez zdecydowanej poprawy w tym sektorze rozwój całej gospodarki będzie nadal utrudniony.

    Program Samoobrony RP przewiduje szczególne wsparcie dla rozwoju budownictwa. Zakłada się, że w ciągu najbliższych lat liczba oddawanych mieszkań powinna znacznie się zwiększyć i doprowadzić do poprawy warunków mieszkaniowych społeczeństwa. Oznaczać to będzie spełnienie zobowiązań konstytucyjnych państwa wobec swoich obywateli, zawartych w art. 75 Konstytucji RP, który stanowi, że:

    "Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania."

    Realizacja tego programu wymaga wprowadzenia takich instrumentów polityki mieszkaniowej państwa, jak:

  • kredyty preferencyjne na budownictwo mieszkaniowe,
  • ułatwienia w pozyskiwaniu terenów pod budownictwo,
  • szczególne wsparcie dla młodych rodzin,
  • ulgi podatkowe stymulujące rozwój budownictwa.

    Dla uporządkowania i konsolidacji całej gospodarki narodowej niezbędne jest określenie strategicznych obszarów, które z racji ważnych dla bezpieczeństwa państwa funkcji, muszą korzystać ze szczególnej jego ochrony. Należy dążyć do odzyskania kontroli państwa nad strategicznymi działami gospodarki i zapewnić im prawidłowy rozwój. Idzie tu o takie sektory, jak:

  • przemysł surowcowy i wydobywczy,
  • energetyka,
  • przemysł zbrojeniowy,
  • infrastruktura transportowa (w tym Polskie Koleje Państwowe),
  • bankowość i ubezpieczenia.

    Dziedziny gospodarki, w których Państwo powinno zaangażować środki w celu ich odbudowy i rozwoju, to:

  • rolnictwo i przemysł rolno-spożywczy,
  • budownictwo i infrastruktura,
  • przemysł elektroniczny,
  • leśnictwo i przemysł drzewny,
  • mała i średnia przedsiębiorczość,
  • przemysł lekki.

    Wymaga to jednak nie tylko wprowadzenia stosownych instrumentów podatkowych, prawnych i organizacyjnych, ale przede wszystkim zmiany funkcji państwa z pasywnego administratora na aktywnego inwestora, promotora i organizatora przedsięwzięć gospodarczych.

    Szczególnie istotne z punktu widzenia całej gospodarki jest pobudzenie i rozwój małej i średniej przedsiębiorczości. Polityka wobec małych i średnich przedsiębiorstw nie jest regulowana przez przepisy Unii. Należy to do spraw państw członkowskich. Unia zajmuje się tylko wspieraniem tych form działalności gospodarczej, które są finansowane za pośrednictwem funduszy strukturalnych. Korzystanie jednak z tych funduszy będzie dla nas ułatwione, ponieważ Polska jest sygnatariuszem Europejskiej Karty Małych Przedsiębiorstw i uczestniczy w programie wspierania przedsiębiorstw i przedsiębiorczości w tym obszarze.

    Małe i średnie przedsiębiorstwa to najbardziej dynamicznie rozwijający się sektor działalności gospodarczej w Unii Europejskiej. To właśnie on ma znaczący wkład w poprawę warunków ekonomicznych oraz socjalnych ludności. Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią prawie 99% firm, działających w Unii Europejskiej, tworzą najwięcej nowych miejsc pracy i sprawdzają się pod względem konkurencyjnym w otoczeniu gospodarczym.

    Dlatego wsparcie tego sektora gospodarki szczególnie poprzez preferencyjną politykę kredytową państwa jest tak istotne. Samoobrona RP dopuszcza nawet zerową stawkę oprocentowania takich kredytów, gdyż i tak na skutek rozwoju tej dziedziny gospodarki w ostatecznym rozrachunku przyniesie on wymierne zyski nie tylko społeczne, ale również budżetowe.

    Samoobrona RP opowiada się za modelem społecznej gospodarki rynkowej, rozumianym jako model synchronizujący ekonomiczną rolę państwa, alokacyjną rolę rynku i stanowiącą rolę samorządu w ramach mechanizmu funkcjonowania gospodarki narodowej.

    Odrzucamy doktrynę liberalną nieograniczonej konkurencji, zapewniającej przewagę dużych organizacji gospodarczych. Zasada "duży przejmuje małego" pozbawia małe i średnie przedsiębiorstwa szans rozwoju. Odejście od liberalnych zasad ekonomicznych jest warunkiem koniecznym zapewnienia rozwoju wolnej przedsiębiorczości. Społeczna gospodarka rynkowa, z ograniczoną, ale znaczną rolą państwa, z preferencją dla małego i średniego biznesu, jest jednym z warunków prawidłowego rozwoju Polski.

    Poważne zagrożenia dla stabilności państwa wynikają z dużych różnic w poziomie życia między najbiedniejszymi i najbogatszymi w Polsce, z permanentnych wstrząsów społecznych, powodowanych protestami przeciw temu zjawisku, rzesz bezrobotnych oraz źle opłacanych pracobiorców.

    Skala zróżnicowania dochodowego społeczeństwa zależy od aktywności gospodarczej państwa. Im bardziej państwo pasywne, tym zróżnicowanie dochodów jest większe.

    Samoobrona RP opowiada się za zmniejszeniem powstałego, wskutek transformacji, zróżnicowania dochodowego społeczeństwa. Dlatego też domaga się odejścia od liberalnej koncepcji i polityki zmniejszania aktywności państwa w gospodarce narodowej. Domagamy się utrzymania niezbędnego poziomu wydatków publicznych w stosunku do PKB. W Polsce poziom tych wydatków nie powinien być niski ze względu na skalę istotnych i trudnych problemów społeczno-ekonomicznych do rozwiązania w krótkim okresie i równocześnie.

    Istnieją jeszcze duże potencjalne rezerwy pozwalające spojrzeć optymistycznie na przyszłość i rozwój naszego kraju. Określenie źródeł finansowania Programu Naprawy Polskiej Gospodarki jest jego integralnym elementem. Dług publiczny w Polsce przekracza 50% PKB. Konstytucja RP dopuszcza tu 60%. Taki też jest pułap określony w traktacie z Maastricht, powołującym Unię Europejską.

    W większości krajów Unii Europejskiej dług publiczny przekracza 60%, a w niektórych krajach (Włochy, Belgia) przekracza 100% PKB. Aktywa banków komercyjnych w Polsce zaledwie w 14% stanowią złotowe skarbowe papiery wartościowe. Nadpłynność finansowa banków szacowana jest na około 20-34 mld zł. Możliwość pozyskania z sektora bankowego funduszy na odbudowę kraju jest stosunkowo wysoka.

    NBP skupował co roku prawie 4 mld USD, jakie napływały do kraju w postaci inwestycji zagranicznych i gromadził rezerwy dewizowe. Zgodnie z definicją Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego, za rezerwy walutowe uważa się oficjalne aktywa rezerwowe, które tworzą płynne aktywa dewizowe pozostające w dyspozycji NBP. Są to złoto monetarne, SDR-y (rachunek bieżący NBP w MFW), pozycja rezerwowa w MFW oraz aktywa walutowe obejmujące gotówkę, lokaty bankowe, rządowe papiery wartościowe, weksle i obligacje, instrumenty rynku pieniężnego, pochodne instrumenty finansowe, udziałowe papiery wartościowe i inne należności. Od trzech lat rezerwy te wahają się od 28 do 31 mld USD. Rezerwy walutowe NBP są własnością Skarbu Państwa, a nie NBP, i powinny być wykorzystane na potrzeby gospodarki narodowej. Samoobrona RP proponuje przeniesienie 80% tj., co najmniej 24 mld USD rezerw dewizowych Skarbu Państwa z banków zagranicznych do banków państwowych. Środki zdeponowane w tych bankach będą służyły do obsługi państwowych papierów dłużnych na udzielanie kredytów, poręczeń i gwarancji dla jednostek samorządowych na prefinansowanie zadań współfinansowanych ze środków UE. Stan oficjalnych aktywów rezerwowych w latach 1993 - 2002 obrazuje tabela 01.

    Tabela 01. Stan oficjalnych aktywów rezerwowych w latach 1993 - 2002 w walutach wymienialnych, w mln USD.

    Miesiąc/rok
    Kwota
    Grudzień 1993
    4 281
    Grudzień 1994
    6 028
    Grudzień 1995
    14 963
    Grudzień 1996
    18 220
    Grudzień 1997
    21 403
    Grudzień 1998
    28 275
    Grudzień 1999
    27 314
    Grudzień 2000
    27 466
    Grudzień 2001
    26 564
    Grudzień 2002
    29 794

    Samoobrona RP uważa, że równowartość 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP należałoby przenieść do narodowych banków inwestycyjnych. Znaczącą część rezerw dewizowych państwa, zarządzanych przez NBP a lokowanych (inwestowanych) za granicą, trzeba przenieść do polskich narodowych banków inwestycyjnych w celu stworzenia dodatkowych funduszy kredytowych i doręczeniowych, wspierających prorozwojowe przedsięwzięcia gospodarcze.

    Wysokość rezerwy rewaluacyjnej w latach 1994 - 2002 obrazuje tabela 02.

    Tabela 02. Wysokość rezerwy rewaluacyjnej wg stanu na dzień 31 grudnia w tys. PLN

    Miesiąc/rok
    Kwota
    Grudzień 1994
    5 520 962,0
    Grudzień 1995
    6 585 506,4
    Grudzień 1996
    12 057 119,3
    Grudzień 1997
    21 186 213,3
    Grudzień 1998
    23 666 495,6
    Grudzień 1999
    34 155 617,2
    Grudzień 2000
    28 089 677,6
    Grudzień 2001
    20 988 902,0
    Grudzień 2002
    27 415 325,0

    Uszczelnienie granic celnych, ograniczenie i zapobieganie przemytowi kilku tylko towarów akcyzowych i nieakcyzowych, takich jak paliwa, alkohol, papierosy, wyroby tekstylne, elektronika, artykuły rolne, może przynieść wpływy do budżetu państwa rzędu 10 mld zł. Obniżenie stóp procentowych banku centralnego przez Radę Polityki Pieniężnej, uszczelnienie przez rząd systemu podatkowego, zapobieganie transferom nieopodatkowanych zysków za granicę, to kolejne źródła finansowania Programu Naprawy Polskiej Gospodarki.

    Skuteczne zapobieganie wyprowadzaniu przez międzynarodowe organizacje gospodarcze nieopodatkowanych zysków za granicę, a także przeciwdziałanie procederowi unikania płacenia przez nie podatków CIT i VAT, to ważne źródła dodatkowych funduszy budżetowych. Firmy z udziałem kapitału stosują różnego typu manipulacje o charakterze finansowo-księgowym. Bezradność i nieskuteczność państwa polskiego i jego służb w walce z tym procederem, wymaga całkowitej zmiany polityki podatkowej. Skuteczną ochroną przed takimi dość powszechnymi praktykami byłoby zastąpienie w niektórych działach gospodarki podatku płaconego przez przedsiębiorstwa od dochodu (podatek CIT) podatkiem płaconym od obrotu.

    Samoobrona RP w związku z tym postuluje takie rozwiązania, jak:

  • zasiłki dla bezrobotnych na poziomie minimum socjalnego. Na ten cel potrzeba w budżecie około 29,3 mld rocznie, tj. o 25,4 mld zł dodatkowo,
  • zwolnienie z podatku od dochodów osobistych płac, emerytur i rent na poziomie minimum socjalnego co spowoduje ubytek budżetu w wysokości około 43 % dochodów z PIT tj. około 13 mld zł.,
  • zmniejszenie podatku dochodowego przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych do 10%, co uszczupli wpływy do budżetu, ale równocześnie włączy do legalnego obrotu szarą strefę szacowaną na około 27 % PKB, a więc przewiduje się, że zmniejszenie stopy opodatkowania CIT wywoła zmniejszenie dochodów budżetowych zaledwie o 2,4 mld zł.,
  • Razem uszczuplenia budżetu wyniosą około 41 mld zł.,
  • Wprowadzenie jednolitego podatku obrotowego na poziomie do 2,5%, co zapewni wpływy do budżetu w wysokości około 43 mld zł.,
  • Przewiduje się, że stopniową likwidację deficytu budżetowego zapewni przyrost podatków VAT, akcyzy i obrotowego w związku z uruchomionym wzrostem PKB.

    Skutki zmian w podatku PIT obrazuje tabela 03.

    Tabela 03. Skutki zmian w podatku PIT (podatek od dochodów osobistych) w mld zł.

    Wyszczególnienie

    System dotych
    czasowy (ogółem

    System nowy w warunkach dotychczasowego
    ogółem
    wg skali podatkowej
    I
    II
    III
    .Dochody brutto
    395,3
    420,7
    330,6
    49,0
    41,1
    .Kwota wolna od podatku
    61,5
    227,9
    218,1
    7,8
    2,0
    .Liczba
    .podatników.
    było
    tys.
    23.017,3
    23.017,3
    21.907,9
    882,1
    227,3
    .będzie
    25.667,3
    24.557,9
    .Średni dochód w zł
    roczny
    17.174
    16.391
    13.462
    55.556
    180.818
    .miesięczny
    1.431
    1.366
    1.122
    4.630
    15.068
    .Odliczenia od dochodu
    .składki .na ubezpieczenie
    .społeczne
    40,2
    23,8
    50% tj. 16,3
    5,7
    1,8
    .Odliczenie od dochodu ulg
    .podatkowych
    5,7
    4,2
    50% tj. 1,5
    0,9
    1,8
    .Dochód do opodatkowania
    337,8
    164,8
    94,7
    34,6
    35,5
    .Podatek przed odliczeniem
    58,9
    34,4
    15,4
    7,2
    11,8
    .Odliczenie składki na
    .ubezpieczenie zdrowotne
    22,8
    13,3
    50% tj. 9,5
    2,6
    1,2
    .Odliczenia od podatku ulg
    .podatkowych
    5,3
    3,4
    50% tj. 1,8
    1,1
    0,5
    .Podatek należny (w nawiasach
    .- wg dotych. zasad)
    30,8
    (-)
    17,7
    (-)
    4,1
    (15,8)
    3,5(4,8)
    10,1(10,2)
    .Skutki dla budżetu
    .
    -13,1
    -11,7
    -1,3
    -0,1

    Skutki zmian w podatku CIT obrazuje tabela 04.

    Tabela 04. Skutki zmian w podatku CIT w mld zł.

    Wyszczególnienie
    Stan dotychczasowy
    Po zmianach
    1.
    .Przychody ogółem
    1.560,8
    1.951,6
    25%
    2.
    .Przychody
    .przedsiębiorstw + 50%
    .szarej strefy
    1.278,8
    (210,0)
    1.419,5
    233,1
    11%
    11%
    3.
    .Przychody banków i
    .instytucji finansowych
    282,0
    299,0
    6%
    4.
    .Koszty uzyskania
    .przychodu ogółem
    1.506,6
    1.809,9
    18,9%
    5.
    .Koszty uzyskania
    .przychodu + 50% szarej
    .strefy
    1.248,7
    (168,0)
    1.354,8
    181,8
    8,5%
    8,5%
    6.
    .Koszty uzyskania
    .przychodów banków i
    .instytucji finansowych
    257,9
    273,3
    6%
    7.
    .Dochód brutto
    71,2
    141,7
    8.
    .Strata
    30,3
    10,0
    9.
    .Dochody wolne od
    .podatku
    13,9
    13,9
    10.
    .Dochody zwolnione od
    .podatku
    2,2
    2,2
    11.
    .Dochody przed
    .odliczeniami
    56,6
    125,6
    12.
    .Straty z lat ubiegłych
    4,7
    4,7
    13.
    .Odliczenia od dochodu
    1,1
    1,1
    14.
    .Dochód po odliczeniach
    51,2
    119,8
    15.
    .Podatek przed
    .odliczeniami
    (28,13%) 14,4
    (10%) 12,0
    16.
    .Wyłączenia: odliczenia
    .podatku
    0,0
    0,0
    17.
    .Podatek po odliczeniach
    14,4
    12,0

    Ustalenia towarzyszące:

  • wprowadzenie kwoty wolnej od opodatkowania w wysokości odpowiadającej minimum socjalnemu tl. Około 8,88 tyś zł rocznie powinna towarzyszyć czwarta grupa podatkowa w wysokości 50% dla dochodów osobistych powyżej 100 tyś. zł rocznie,
  • wykorzystanie 60 % rezerwy rewaluacyjnej z przeznaczeniem na finansowanie procesów rozwojowych przez banki inwestycyjne,
  • przeniesienie rezerwy dewizowej z zagranicy do polskich banków w wysokości co najmniej 80% i wykorzystanie do tworzenia instrumentów finansowych pochodnych (gwarancje, poręczenia, itp.)
  • wykorzystanie dochodów z prywatyzacji na cele rozwojowe gospodarki i niezbędne przejęcia źle sprywatyzowanego majątku,
  • obligatoryjne przeniesienie rachunków jednostek publicznych (rządowych i samorządowych) do banków państwowych.
  • Zmniejszenie podatku dochodowego przedsiębiorstw uszczupli wpływy do budżetu, ale równocześnie włączy do legalnego obrotu gospodarczego szarą strefę, która wytwarza około 27% PKB. W wyniku tego obniżenie stopy opodatkowania CIT nie wywoła per saldo zmniejszenia dochodów budżetowych. Wprowadzenie jednolitego podatku obrotowego zapewni wpływy do budżetu w wysokości ok. 43 mld zł.

    Powszechność i nieuchronność podatku obrotowego w doprowadzi do obniżenia przeciętnych efektywnych obciążeń podatkowych przedsiębiorców. Podatek płacony od dochodu w warunkach polskiej gospodarki nie sprawdził się całkowicie, między innymi wskutek jego antymotywacyjnego charakteru. Płacą go bowiem wyłącznie przedsiębiorcy i handlowcy, którzy dzięki swojej sprawności, operatywności, pracowitości, osiągają i ujawniają zyski, bez manipulacji księgowych. Same założenia podatku CIT są niesprawiedliwe, mają charakter korupcjogenny, a sprawna jego egzekucja wymaga zaangażowania wielu rozbudowanych służb podatkowych, kontrolnych, audytorskich oraz policji.

    Uproszczenie poboru i powszechność podatku płaconego przez przedsiębiorstwa, to warunek równej, uczciwej między nimi konkurencji. Sprzyjałoby to również wyrównywaniu szans rozwoju i uczciwej konkurencji między małymi placówkami handlowymi a dużymi sieciami super- i hipermarketów. Powszechny podatek obrotowy ułatwiłby w znacznym stopniu walkę z wszechogarniającą korupcją i przestępstwami podatkowymi, ułatwiłby życie wielu uczciwym przedsiębiorcom dotąd rzetelnie płacącym podatki.

    Współczesny kapitalistyczny system bankowo- finansowy, reprezentowany przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, rujnuje w sposób systematyczny gospodarki narodowe wielu krajów, które bronią narodowych racji stanu i własnych żywotnych interesów. Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej postuluje zachowanie narodowego charakteru systemu bankowego, z państwowym monopolem emisji krajowego pieniądza i ścisłą kontrolą państwa nad działalnością obcych banków prywatnych. Banki, z udziałem obcego kapitału, należy wyłączyć z obsługi Skarbu Państwa i innych państwowych osób prawnych, a także jednostek samorządu terytorialnego. Idzie tu w szczególności o operacje związane z realizacją budżetu państwa, budżetów gmin, powiatów i samorządowych województw, inwestycji państwowych i finansowaniem innych zadań, do wykonywania których państwo i samorządy są zobowiązane. W tym celu państwo powinno wykorzystywać Narodowy Bank Polski, a także narodowe banki inwestycyjne pozostające pod kontrolą państwa (Banku Gospodarstwa Krajowego, PKO BP i inne). Utrzymywanie własnego sektora bankowego, to podstawowy warunek suwerenności ekonomicznej państwa.

    Wszelkie fundusze i rezerwy, pozyskane w wyniku reformy systemu finansowego państwa, byłyby w dyspozycji narodowych banków inwestycyjnych. Z tego źródła byłyby finansowane wszelkie przedsięwzięcia gospodarcze o istotnym, strategicznym znaczeniu dla rozwoju gospodarki narodowej i interesów państwa. Rachunki jednostek publicznych, tj. rządowych i samorządowych muszą być obsługiwane przez banki narodowe. Dlatego powinno nastąpić przeniesienie tych rachunków do banków państwowych, komunalnych i spółdzielczych.

    Opowiadamy się za likwidacją większości agencji, fundacji i funduszy, finansowanych z budżetu państwa, co może przynieść do 25% oszczędności.

    Budżet na lata 2003 - 2006 obrazuje tabela 05.

    Tabela 05. Budżet na lata 2003 - 2006 w mld zł.mld zł

    Deficyt Budżetu Państwa obrazuje tabela 06.

    Tabela 06. Deficyt Budżetu Państwa

    Zgodnie z Uchwałą III Kongresu Samoobrony RP niezbędne jest przeprowadzenie w kraju powszechnej lustracji majątkowej i gospodarczej. Odzyskanie zagrabionego majątku w naturze lub uzyskanie odszkodowań za utracony majątek to kolejne istotne źródło finansowania Programu Naprawy Polskiej Gospodarki. Na Ministrze Skarbu Państwa winien ciążyć ustawowy obowiązek prześledzenia i rozliczenia przeprowadzonych w Polsce prywatyzacji, jest konieczne również z przyczyn społecznych i moralnych. Rozliczenie największych afer gospodarczych, ujawnienie aferzystów, złodziei i całych zorganizowanych grup przestępczych oraz ich ukaranie, odzyskanie majątku, przejętego niezgodnie z prawem, pozwoli Polakom przywrócić wiarę w elementarną praworządność i sprawiedliwość społeczną oraz nadzieję na pomyślny rozwój Polski, jako państwa demokratycznego i wolnego od korupcji.

    Bez realizacji tych postulatów odzyskanie zaufania społecznego do działań władzy ustawodawczej i wykonawczej będzie niezwykłe trudne. Odzyskanie zaufania do działań najwyższych organów państwa i przywrócenie nadziei obywatelom na lepszą przyszłość jest warunkiem koniecznym do wyzwolenia w narodzie polskim niezbędnej energii społecznej do odbudowy kraju i jego gospodarki.

    IV. ROLNICTWO

    Procesy zachodzące w gospodarce są ściśle ze sobą powiązane i każda destabilizacja, nawet najmniejszego jej ogniwa, oddziałuje w perspektywie na cały organizm gospodarczy.

    Rolnictwo jest integralną i istotną częścią polskiej gospodarki. Recesja transformacyjna i inne negatywne zjawiska dotykające tę dziedzinę gospodarki, za sprawą neoliberalnej polityki, doprowadziły do znacznego pogorszenia się dochodowości gospodarstw rolnych. Obecny jej poziom uniemożliwia nie tylko dalszy rozwój, ale również proste odtworzenie zdolności produkcyjnych.

    W myśl ideologii neoliberalnych poddanie tej dziedziny gospodarki silnej presji ekonomicznej ma doprowadzić do upadku słabszych gospodarstw i przetrwania najsilniejszych. To umożliwić ma tworzenie wielkoobszarowych latyfundiów, zatrudniających robotników rolnych o statusie pariasów. Rozwój gospodarstw rodzinnych nie mieści się w planach neoliberałów.

    Presja ekonomiczna, jakiej poddano rolnictwo, doprowadziła do sytuacji, w której dochodowość w tym sektorze gospodarki spadła o 50% w ciągu ostatnich siedmiu lat, i spowodowała, że poziom produkcji maleje systematycznie od 1989r. Rolnicy są grupą społeczną o najniższych dochodach, podobnie jak rodziny utrzymujące się z pomocy socjalnej. Dochody na jedną osobę w rolniczym gospodarstwie domowym są o 27% niższe niż w rodzinach pracowniczych i o 26% - niż w rodzinach emerytów i rencistów. Zdecydowana większość rodzin wiejskich - 71,2% - żyje poniżej granicy minimum socjalnego, 23% poniżej ustawowej granicy ubóstwa, a 12,6% żyje poniżej minimum egzystencji.

    Przez trzynaście lat transformacji systemowej nie uporano się z problemami rynku rolnego. Okoliczności temu towarzyszące mają charakter kryminalny. Brak rozwiązań systemowych i prawnych w tym zakresie nie jest przypadkowy i nosi wszelkie znamiona realizacji podstępnego planu sprowadzenia polskiego rolnictwa i polskiego przemysłu rolno-spożywczego do roli swoistego skansenu.

    Agencja Rynku Rolnego, instytucja powołana w celu stabilizacji ekonomicznej sektora rolnego, stała się narzędziem w rękach liberałów z chłopskim rodowodem, do wywierania nacisku ekonomicznego na sektor rolnictwa. Ustalając ceny interwencyjne skupu przeważnie na granicy opłacalności lub wręcz poniżej kosztów produkcji, ARR powoduje szkodliwe rozregulowanie relacji cenowo-dochodowych na rynku rolnym.

    W ramach porozumień dwustronnych i wielostronnych Światowej Organizacji Handlu (GATT/WTO) oraz w ramach dostosowań do Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej, kompetencje w zakresie wydawania pozwoleń na przywóz towarów rolno-spożywczych przekazano Prezesowi Agencji Rynku Rolnego. Wskutek polityki ARR nastąpiło otwarcie polskiego rynku rolnego na niekontrolowany import, co było jedną z głównych przyczyn kryzysu w polskim rolnictwie. Krok ten bowiem spowodował gwałtowny wzrost importu towarów rolno-spożywczych i drastyczny spadek eksportu w tym sektorze. Nastąpiło pogorszenie salda obrotów towarami rolno-spożywczymi w pierwszych miesiącach od przekazania uprawnień ARR. W pierwszych trzech kwartałach 2002 roku deficyt w obrocie to warami rolno-spożywczymi sięgnął 318 mln zł. W warunkach takiej nieuczciwej konkurencji, działalność ARR, dysponującej bardzo skromnymi środkami finansowymi, była i jest zwykłym oszustwem i marnotrawieniem środków publicznych.

    Zachodzi pilna potrzeba przeciwdziałania negatywnym tendencjom pogarszającym dochodowość gospodarstw rolnych. Niezbędne jest przyznanie Agencji Rynku Rolnego rzeczywistej roli regulatora rynku rolnego. Warunkiem koniecznym osiągnięcia tego celu jest ograniczenie importu produktów rolnych a w niektórych działach - całkowite jego zablokowanie.

    Wbrew oficjalnej, neoliberalnej, szumnej propagandzie, uprawianej przez środki masowego przekazu, poziom państwowego (budżetowego) wsparcia produkcji finalnej polskiego rolnictwa kształtuje się na symbolicznym poziomie 10% (łącznie z KRUS), wobec 35% w Unii Europejskiej i 31% w krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Nie odnosi skutku antagonizowanie poszczególnych grup zawodowych i społecznych. Społeczeństwo polskie rozumie sytuację, w której osiągnięcie dobrobytu nie nastąpi kosztem nędzy wytypowanej przez liberałów grupy zawodowej czy społecznej.

    Procesy zachodzące w rolnictwie mają specyficzny charakter. Pogarszanie się opłacalności produkcji w tym sektorze oddziałuje negatywnie na całą gospodarkę, gdyż jest on integralną i istotną częścią gospodarki narodowej.

    Pogarszanie się dochodowości tego produkcji rolnej skutkuje zamieraniem całych dziedzin gospodarki, pracujących na rzecz i wokół rolnictwa. Permanentnie rosnące i tak już wysokie bezrobocie w małych miejscowościach, na terenach o profilu typowo rolniczym, jest właśnie skutkiem tego zjawiska. Upadek handlu, rzemiosła i drobnego przemysłu na tych terenach nie jest przypadkowy. Jego przyczyna tkwi głęboko w ścisłych zależnościach od dochodowości sektora rolniczego. Dalsze utrzymywanie obecnego stanu rzeczy, prowadzenie neoliberalnej, restrykcyjnej polityki wobec rolnictwa, może wywoływać niezwykle groźne i dalekosiężne skutki społeczne. Występujące już zjawiska dziedziczenia nędzy, obniżeniu poziomu cywilizacyjnego, ograniczenia dostępu do skomercjalizowanej edukacji, nauki i ochrony zdrowia zagrażają rozwojowi nie tylko sektora rolniczego, ale również całego naszego kraju.

    Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej, jako ruch społeczny, świadoma wyzwań i zagrożeń początku dwudziestego pierwszego wieku, stojąc na gruncie niezbywalnych, narodowych interesów, stanowczo i zdecydowanie przeciwstawia się neoliberalnej polityce niszczenia polskiej gospodarki. Obrona żywotnych interesów Polski wzbudza nieukrywaną wściekłość następujących po sobie ekip rządzących po 1989 roku. Do walki z niezłomnymi obrońcami narodu polskiego wykorzystują one całą siłę państwa z jego aparatem propagandowym i organami ścigania. Nie pomagają szarże policji, bojowe wozy opancerzone, broń palna, nie pomogło wykorzystanie całego aparatu represji, prokuratury i systemu sądownictwa.

    Wbrew logice wynikającej z narzuconych nam drastycznych rygorów ekonomicznych, trwamy i trwać będziemy, wspierani głębokim patriotyzmem i wielowiekowymi tradycjami. Bronimy ziemi naszych ojców, jako dobra fundamentalnego i najcenniejszego. Każda zagroda, każde gospodarstwo rolne staje się bastionem oporu przeciwko obłędnej, antynarodowej polityce rodzimych i zagranicznych liberałów, realizujących zgubne dla nas koncepcje wyrażające interesy obcego kapitału. Ziemia polska jest ostatnim dobrem narodowym, jakim jeszcze dysponujemy i jakie będziemy mogli przekazać w spadku przyszłym pokoleniom. Naród polski został bowiem już wywłaszczony ze swego majątku.

    Odbudowa polskiego rolnictwa, wzrost poziomu zamożności polskiej wsi jest szansą dla milionów bezrobotnych obywateli naszego kraju na poprawę ich warunków egzystencji. Wzrost zamożności rolników poprzez przywrócenie opłacalności produkcji w sektorze rolnictwa będzie skutkował pozytywnie w gospodarce poprzez wzrost zapotrzebowania na różnorodne usługi i zwiększenie popytu na dobra inwestycyjne, środki produkcji i inne artykuły przemysłowe. Stanie się to silnym bodźcem rozwoju lokalnych inicjatyw gospodarczych na rzecz rolnictwa i wsi. Realizacja tego programu wymaga spełnienia następujących postulatów:

  • równego traktowania wszystkich gospodarstw rolnych bez względu na formę własności (indywidualnej, spółdzielczej i innej),
  • wspierania spółdzielczości rolniczej i wiejskiej, jako gospodarczej organizacji rolników, na wzór rozwiązań w innych krajach europejskich (podatki, kredyty, ubezpieczenia, nowoczesne prawo spółdzielcze),
  • wprowadzenia prawidłowych zasad ekonomii w rolnictwie tak, aby rolnik wiedział, co ma produkować, w jakich ilościach, komu i po jakich cenach ma sprzedawać swoje produkty oraz kiedy otrzyma zapłatę,
  • określenia i wprowadzenia cen minimalnych w rolnictwie, gwarantujących dochodowość produkcji,
  • ustabilizowania produkcji i cen, poprzez wprowadzenie systemu powszechnych, wieloletnich kontraktów skupowych,
  • wprowadzenia kredytowania, uwzględniającego cykl i specyfikę produkcji rolnej,
  • uszczelnienia granicy celnej, monitoringu i pełnej kontroli państwa w zakresie importu towarów rolno-spożywczych,
  • wprowadzenia paliwa rolniczego (bonów paliwowych dla rolników),
  • uporządkowania systemu podatkowego z uwzględnieniem zerowej stawki podatkowej VAT dla rolnictwa,
  • wprowadzenia powszechnego ubezpieczenia płodów rolnych i zwierząt,
  • corocznego sporządzania bilansu potrzeb żywnościowych kraju oraz określenia poziomu rezerw strategicznych kraju,
  • promowania odnawialnych źródeł energii, ze szczególnym uwzględnieniem biopaliw płynnych.
  • Wobec przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, poważnym zastrzeżeniem do wyników negocjacji w sprawie rolnictwa jest fakt, że polscy negocjatorzy zgodzili się na ustalenie plonu referencyjnego na poziomie 3 ton z hektara, co odpowiada plonom w podbiegunowej Finlandii, podczas gdy Czechom pozwolono wynegocjować 4 tony a Węgrom 5 ton. Wysokość plonu referencyjnego ma wpływ na wysokość dopłat bezpośrednich, a niewielkie różnice klimatyczne w Środkowej Europie nie uzasadniają zastosowania wobec Polski takich różnic. Samoobrona domaga się renegocjacji kwot produkcyjnych w rolnictwie do następujących wysokości:

  • mlecznej - domagamy się 16 mln ton a nie 8,5 mln ton. Przy takiej kwocie produkcyjnej Polska stałaby się importerem netto mleka i wyrobów z mleka,
  • cukru - domagamy się 1.900 tys. ton a nie 1.671 tys. ton, co zmusza nas do ograniczenia produkcji i importu cukru,
  • izoglukozy - domagamy się 60 tys. ton a nie 27 tys. ton, co zmusza nas do ograniczenia produkcji i trwałego importu,
  • tytoniu - domagamy się 70 tys. ton a nie 37 tys. ton, co oznacza ograniczenie produkcji i trwały import,
  • skrobi ziemniaczanej - domagamy się 400 tys. ton a nie 145 tys. ton, co skazuje nas na utratę rynków zbytu a przede wszystkim na ograniczenie upraw ziemniaków,
  • premii wołowej - dla 2,2 mln sztuk a nie 926 tys. sztuk, co oznacza zmniejszenie produkcji i pogłowia bydła,
  • premii dla krów mamek w ilości 1,5 mln sztuk a nie 326 tys. sztuk, co oznacza zmniejszenie pogłowia krów rasy mięsnych i ich mieszańców,
  • premii dla owiec maciorek w ilości 1,4 mln sztuk a nie 326 tys. sztuk, co oznacza utrwalenie redukcji produkcji owczarskiej w Polsce.
  • Co te liczby oznaczają ? To proste. To skala wymuszenia redukcji produkcji rolnej w Polsce, to pole dla eksportu zachodnio- europejskiej produkcji rolnej na rynek Polski, to pole do wypierania Polski z jej tradycyjnych zagranicznych rynków zbytu.

    Samoorona RP zdecydowanie sprzeciwia się zmianie unijnej polityki rolnej zaproponowanej przez stronę europejską, w wyniku której dopłaty do produkcji rolnej będą w Polsce 20 - 30 razy niższe niż w pozostałych krajach UE.

    Tabela 07. Roczne dopłaty bezpośrednie w UE na hektar użytków rolnych w euro (rok 2004).

    Tabela 08. Roczne dopłaty bezpośrednie w UE na zatrudnionego w rolnictwie w euro (rok 2004).

    Tabela 09. Roczne dopłaty bezpośrednie w UE na gospodarstwo rolne w euro (rok 2004).

    V. PRACA I POLITYKA SPOŁECZNA

    W miarę pogarszania się sytuacji ekonomicznej państwa, następuje pogorszenie warunków bytowych coraz większej części społeczeństwa. Wzrasta zagrożenie marginalizacją wielu grupom społecznym. Jednocześnie maleje zdolność państwa do finansowania zadań publicznych oraz do przeciwdziałania negatywnym zjawiskom społecznym. Wyjście z tej sytuacji wymaga znacznego wysiłku legislacyjnego i organizacyjnego, przebudowy całego systemu zabezpieczenia społecznego, nowej wizji polityki społecznej.

    Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej świadoma trudności życia codziennego wielu milionów obywateli naszego kraju, opracowała systemowy program działań na rzecz poprawy standardu życia obywateli. Brak zainteresowania elit rządzących po 1989 roku trudnymi warunkami życia społeczeństwa, bezmyślne, bezduszne traktowanie ludzi, pragnących za wszelką cenę zapewnić swoim rodzinom minimum egzystencji, spowodowało wyobcowanie tych elit, obniżenie zaufania do organów władzy państwowej. Rządzący zobojętnieli już nawet na protesty różnych grup społecznych, poszkodowanych przez obłędną i bezduszną neoliberalną politykę społeczno-gospodarczą. Nagminne natomiast staje się wykorzystywanie siły całego aparatu państwowego, sądów i policji w walce z bezradnymi i bezbronnymi obywatelami, pragnącymi zachować godność i uchronić swoich najbliższych przed nędzą.

    Polityka społeczna naszego państwa powinna opierać się na gwarancjach i prawach socjalnych, zapisanych w Konstytucji RP, która stanowi w szczególności, że: po pierwsze: "Władze publiczne prowadzą politykę zmierzającą do pełnego, produktywnego zatrudnienia poprzez realizowanie programów zwalczania bezrobocia, w tym organizowanie i wspieranie poradnictwa i szkolenia zawodowego oraz robót publicznych i prac interwencyjnych" (Art. 65 pkt 5);

    po drugie: "Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego" (Art. 67 pkt 1);

    po trzecie: "Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i niemający innych środków utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego" (Art. 67 pkt 2).

    Polska powinna być nowoczesnym demokratycznym państwem prawa. Samoobrona RP dąży do urzeczywistnienia realnej a nie tylko formalnej demokracji, realnej praworządności i rzeczywistej sprawiedliwości społecznej. Idzie tu o równoprawny dostęp do dóbr nie tylko tych, które zapewniają godziwą egzystencję, ale również usług, jakie państwo świadczy na rzecz swoich obywateli. Nadszedł czas sprawiedliwego ich podziału na miarę możliwości naszego państwa, poprzez wsparcie tych grup społecznych, które poniosły największe koszty neoliberalnej polityki dotychczasowych rządów. Dotyczy to obywateli utrzymujących swoje rodziny ze źle i niewystarczająco opłacanej pracy najemnej, obywateli, którzy z różnych niezależnych od siebie przyczyn nie są w stanie świadczyć pracy, aby zapewnić sobie i swoim rodzinom minimum egzystencji. Cały wysiłek państwa powinien być ukierunkowany zarówno na wzrost gospodarczy, jak i realizację najważniejszych celów społecznych.

    Praca nie może być wyłącznie towarem podlegającym dzikim prawom rynku. Spełniać powinna ona również ważne funkcje społeczne i socjalne. Dziewiętnastowieczne podejście do tego problemu przez kolejne ekipy rządzące, traktowanie pracy wyłącznie w prymitywnym, towarowym ujęciu, ignorowanie innych jej funkcji, spowodowało swoiste reglamentowanie zatrudnienia, prowadzące do lawinowego wzrostu bezrobocia.

    Liczba bezrobotnych w Polsce, wg oficjalnych danych GUS, wynosi około 3 mln 246 tys. osób, co wraz z tzw. bezrobociem ukrytym powoduje, że około 5,1 miliona obywateli naszego kraju pozbawionych jest możliwości zarobkowania. Zasiłki dla bezrobotnych pobiera zaś około 0,65 miliona pozostających bez pracy. Ze względu na zwiększającą się liczbę osób trwale pozostających bez zatrudnienia oraz napływ na rynek pracy absolwentów szkół i uczelni, nieposiadających uprawnień do stosownych świadczeń, liczba obywateli, korzystających z zasiłków dla bezrobotnych szybko spada.

    Kolejne ekipy rządzące niszczyły rynek pracy. W styczniu 1990 r. stopa bezrobocia wynosiła zaledwie 0,3% a w porównywalnym miesiącu 2003 r. wynosiła aż 18,7%. Wydatki na pomoc społeczną, w relacji do ogółu wydatków budżetu państwa, systematycznie maleją (w latach 2000-2002 spadły o około 10%) i są niewystarczające w stosunku do potrzeb.

    Polacy w ostatnich protestach społecznych dali wyraźny sygnał, że nie zaakceptują dalszych przemian, które przynoszą korzyści wyłącznie nielicznej, neoliberalnej, samozwańczej elicie polityczno-finansowej. Bardziej sprawiedliwy podział dochodu narodowego, prowadzący do likwidacji nędzy i zwiększenia dobrobytu obywateli naszego kraju, utrzymujących się z pracy najemnej, jest jednym z ważnych celów programu społeczno-gospodarczego Samoobrony Rzeczypospolitej Polskiej. Możliwości i rezerwy w tym zakresie są bardzo duże.

    Pseudonaukowy charakter mają pomysły obniżenia podatków najbogatszym obywatelom naszego kraju, co miałoby spowodować wzrost inwestycji w gospodarce a w konsekwencji zmniejszenie bezrobocia. Wiadomo, że "nadzwyczajny zysk" osiągnięty w wyniku prostej obniżki podatku, w obecnej trudnej kryzysowej sytuacji gospodarczej, nie zostanie przeznaczony na nowe inwestycje zwiększające liczbę miejsc pracy, lecz na konsumpcję dóbr luksusowych.

    Podatek liniowy jest to podważanie idei solidaryzmu społecznego leżącego u podstaw każdej państwowości. Jest po prostu niesprawiedliwy, gdyż uprzywilejowuje tych, którzy mają duże dochody. Twierdzenia neoliberalnych ekonomistów, iż podatek liniowy nakręci naszą gospodarkę jest fałszywy. Co prawda najbogatsi obywatele zyskują najwięcej, ale pieniądze, które w ten sposób zostaną im w kieszeni, nie zostaną zainwestowane, nie stworzą nowych miejsc pracy, lecz zostaną wydane na konsumpcję dóbr luksusowych, których polskie przedsiębiorstwa nie produkują. Dobra luksusowe produkowane są w bogatych państwach, tam gdzie istnieje na nie zapotrzebowanie. Import tych towarów nie wpłynie na wzrost popytu na polskim rynku. W żaden sposób nie przyczyni się do zwiększenia miejsc pracy, nie wpłynie na pobudzenie wzrostu gospodarczego. Ponadto zdaniem resortu finansów, wprowadzenie 18-proc. podatku liniowego z kwotą wolną od podatku w wysokości 4000 zł byłoby szkodliwe dla budżetu. Wiązałoby się z utratą wpływów budżetowych na poziomie 10 mld zł. Aby osiągnąć zaplanowane na 2004 rok wpływy, stawka musiałaby wynieść ok. 21,5 proc. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż poświęcanie lewicowych ideałów na rzecz neoliberalnych pomysłów służy wyłącznie chęci utrzymania władzy za wszelką cenę. Tak zwana "ucieczka do przodu" jest próbą zjednania sobie środowisk wielkiego biznesu kosztem interesów państwa. Pozyskanie przychylności ludzi z grubymi portfelami ma wyłącznie na celu usadowienie się w przyszłości na wygodnych i intratnych posadach w obliczu nieuniknionej katastrofy utraty władzy politycznej. W obliczu konieczności zadbania o własne interesy nie mają już znaczenia głoszone wcześniej poglądy, iż jedna stawka podatkowa jest społecznie niesprawiedliwa, sprawiedliwie jest bowiem, gdy bogaci płacą podatki dużo wyższe niż obywatele biedniejsi. Nie istotne już jest, iż przy jednostopniowym podatku w trudnej sytuacji mogłyby się znaleźć osoby najbiedniejsze, które dotychczas korzystały z pomocy społecznej. Jako wyraz rzekomego troszczenia się o ich los i zachowania statusu materialnego, postulują wprowadzenie kwoty wolnej od podatku. Oczywiste jest, że po wprowadzeniu podatku liniowego najbogatsi otrzymają swoje prawa i pieniądze, lecz dla najbiedniejszych 57% obywateli polskich nie zostaną nawet ochłapy. Powróci stara argumentacja zaciskania pasa w imię świetlanej przyszłości ubarwiona patriotycznymi hasłami. Poszerzy się obszar nędzy a bogaci będą jeszcze bogatsi.

    Dalsze próby obniżania dochodów ludności z pracy powodować mogą destabilizację gospodarki narodowej i rozpad struktur społecznych. W aspekcie ekonomicznym grozi to dramatycznym zmniejszeniem popytu wewnętrznego i załamania gospodarczego a w aspekcie społecznym - dalszym zmniejszaniem się akceptacji obywateli dla naczelnych organów państwa. Jest to niezwykle niebezpieczne dla przyszłości, stabilizacji, bezpieczeństwa i ciągłości państwa.

    W porównaniu z innymi krajami europejskimi cena pracy w Polsce jest stosunkowo niska. Koszt jednej godziny pracy w polskim przemyśle przetwórczym wynosi około 3,9 Euro i jest znacznie niższy niż średnia w Unii Europejskiej. Koszt jednej godziny pracy w Polsce jest siedem razy mniejszy niż w Niemczech i Belgii, ponad sześciokrotnie niższy niż w Danii, Austrii, Szwecji i Francji. Wydajność pracy w Polsce, na skutek zaniedbań inwestycyjnych i gorszego poziomu uzbrojenia technicznego przemysłu, jest tylko dwukrotnie niższa niż średnia w UE.

    Wynagrodzenie brutto w Polsce stanowi 71% kosztów pracy ponoszonych przez przedsiębiorców, a pozapłacowe wydatki socjalne, obciążające pracodawcę, stanowią 29% ich kosztów. W krajach UE udział wynagrodzenia brutto i kosztów pozapłacowych wynosi przeciętnie odpowiednio 66% i 33%, co oznacza, iż zachowując różnice w globalnym ujęciu finansowym, relacje te w ujęciu procentowym są zbliżone, a nawet wydatki na cele socjalne są tam większe.

    Nie możemy ścigać się z krajami azjatyckimi w zakresie zmniejszania kosztów pracy, ze względu na szereg różniących nas uwarunkowań kulturowych, cywilizacyjnych i geograficznych. Żyjąc w Europie powinniśmy brać przykład z najbogatszych krajów i, dążąc do wyrównywania relacji płacowych, skorzystać z ich doświadczeń.

    Twierdzenie liberalnych ekspertów gospodarczych, że wysokie koszty pracy są podstawową barierą rozwoju gospodarczego, jest z gruntu fałszywe. Najważniejszą przyczyną załamania się sytuacji finansowej przedsiębiorstw oraz główną barierą rozwoju gospodarczego Polski nie są rzekome wysokie koszty pracy ale utrzymywanie przez Radę Polityki Pieniężnej wysokich stóp procentowych banku centralnego i nierealny kurs złotego polskiego wobec innych głównych walut (USD i Euro). O wiele większym obciążeniem dla polskiej gospodarki, w porównaniu z kosztami pracy, jest swoisty podatek, haracz pobierany przez międzynarodowe instytucje kredytowe (banki) od przedsiębiorców, w postaci wysokich odsetek od kredytów. Koszty tego haraczu przerzucane są przez przedsiębiorców na pracowników, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego zjawiska.

    Tak zwane restrukturyzacje przeprowadzane w przedsiębiorstwach, skutkujące masowymi zwolnieniami pracowników, presja pracodawców na obniżenie stawek godzinowych pracy, płacy minimalnej, obniżenie stawek za nadgodziny, uwłaczające godności ludzkiej zmiany w kodeksie pracy, to nic innego, jak tylko rozpaczliwa próba ratowania przedsiębiorstw kosztem pogorszenia sytuacji dochodowej grup społecznych, utrzymujących się z pracy najemnej.

    Tak drastyczne warunki brzegowe narzuciły polskiej gospodarce międzynarodowe instytucje finansowe (Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bak Światowy) przy współudziale Narodowego Banku Polskiego i kolejnych rządów polskich.

    Niedostosowanie się przedsiębiorstw do narzuconych reguł gry skutkuje ich upadłością. Przerzucanie kosztów wyjścia z kryzysu gospodarczego na pracowników, czy bezrobotnych lub najbiedniejszych, jest polityką antyspołeczną, krótkowzroczną, prowadzi jedynie do poszerzenia się dysproporcji płacowych i zubożenia około 2/3 ogółu zatrudnionych, których wynagrodzenie nie osiąga nawet średniego poziomu w kraju. Nieustanne pogarszanie warunków dochodowych coraz większej grupy pracowników, czy grup zawodowych, skutkuje zmniejszeniem popytu rynkowego, co hamuje rozwój inwestycji i produkcji.

    Kluczem do rozwiązania problemu bezrobocia w Polsce, lub przynajmniej zmniejszenia jego katastroficznej skali, jest zmiana polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej. Wysokie stopy procentowe kredytów inwestycyjnych, produkcyjnych i konsumpcyjnych w znacznym stopniu spowodowane są polityką utrzymywania wysokich stóp procentowych banku centralnego oraz polityką wysysania pieniądza z polskiego systemu bankowego, za pomocą różnego rodzaju manipulacji i instrumentów finansowych. Zaprzestanie przez NBP tej szkodliwej dla gospodarki działalności zaowocowałoby tym, iż banki komercyjne swoje środki finansowe, zamiast lokować w atrakcyjnych papierach wartościowych emitowanych przez NBP i Skarb Państwa, z powodu braku alternatywy, skierowałyby na działalność gospodarczą w postaci znacznie tańszych kredytów.

    Uwolnienie polskiej gospodarki od duszącego ją haraczu, pobieranego przez międzynarodowe i krajowe instytucje kredytowe, przyniosłoby znaczną poprawę opłacalności produkcji, a w konsekwencji wzrost konkurencyjności produkowanych towarów, zarówno na krajowym rynku, jak i na rynkach międzynarodowych.

    Ważnym czynnikiem zwiększającym bezrobocie w Polsce jest brak ochrony celnej, niekontrolowany import towarów, szczególnie o niskim stopniu przetworzenia, które z powodzeniem mogłyby być produkowane w naszym kraju. Ponad połowa artykułów tego typu na naszym rynku pochodzi z importu, co ogranicza popyt na krajową produkcję. Dlatego też wyeliminowanie importu tych produktów z naszego rynku jest istotnym czynnikiem zmniejszenia bezrobocia.

    Z powodu antypolskich motywacji liberałowie uparcie realizują plan kolonialnego uzależnienia Polski od międzynarodowych instytucji finansowych oraz organizacji gospodarczych i politycznych.

    Według tego planu, Polska ma być wyłącznie rynkiem zbytu dla towarów produkowanych przez kraje wysoko rozwinięte, swoistym buforem łagodzącym cyklicznie powtarzające się kryzysy nadprodukcji w światowej gospodarce oraz rezerwuarem i dostarczycielem siły roboczej w okresach koniunktury i światowego wzrostu gospodarczego. W tym kontekście rozumna ochrona polskiego rynku wewnętrznego powinna być integralnym i podstawowym elementem polityki ekonomicznej państwa, prowadzącej do utrzymania miejsc pracy i zmniejszania bezrobocia.

    Po trzynastu latach obowiązywania liberalnej doktryny, wg której najlepszą polityką przemysłową jest jej brak, po trzynastu latach braku lojalności następujących po sobie ekip rządzących wobec własnego państwa i narodu polskiego, po trzynastu latach niszczenia struktur państwa i gospodarki, istnieje jeszcze szansa naprawy, uzdrowienia sytuacji i wyjścia z kryzysu.

    Poziom wykorzystania potencjału produkcyjnego polskiej gospodarki wynosi 65%. Uruchomienie tak znacznego niewykorzystanego potencjału jest warunkiem koniecznym skutecznego wyeliminowania bezrobocia. Odpowiednia zmiana polityki finansowej państwa, tj. polityki pieniężnej NBP i polityki fiskalno-podatkowej rządu umożliwi stosunkowo szybkie uruchomienie zamrożonych zdolności produkcyjnych w przemyśle, a w konsekwencji również szybkie ograniczenie bezrobocia.

    Na terenach wiejskich występuje wysokie bezrobocie, którego stopa przekracza 41%. Barierą rozwoju gospodarczego tych terenów jest niedostateczny rozwój infrastruktury. Lokalizacja inwestycji przemysłowych i innych na tych obszarach jest wskutek tego znacznie utrudniona. Naturalnym rozwiązaniem tego problemu jest rozwój handlu, rzemiosła i usług, działających na rzecz, jak i wokół rolnictwa. Żaden program, przewidujący rozwój tych dziedzin na obszarach wiejskich, nie przyniesie pozytywnych skutków, bez zwiększenia popytu rynkowego ludności wiejskiej. Opłacalność produkcji rolnej, zapewnienie korzystnych cen na te produkty, doprowadzi w konsekwencji do wzrostu zamożności tej grupy społecznej. Wzrost zamożności obywateli Polski utrzymujących się z produkcji żywności będzie pozytywnie oddziaływać ekonomicznie na całą społeczność zamieszkującą obszary wiejskie. Fundusze wypracowane w sektorze rolnictwa zostaną przeznaczone na konsumpcję towarów wyprodukowanych w sektorze rzemiosła i usług. Pojawi się zapotrzebowanie na dobra inwestycyjne i konsumpcyjne, usługi agrotechniczne i budowlane, co pozytywnie oddziaływać będzie na rozwój handlu. Takie ustawienie relacji ekonomicznych da gwarancję skutecznego harmonijnego rozwoju, prowadzącego w konsekwencji do spadku bezrobocia na obszarach wiejskich.

    Zanim jednak pozytywne efekty programu gospodarczego Samoobrony Rzeczypospolitej Polskiej spowodują powszechnie odczuwalną poprawę bytu obywateli, pilnego rozwiązania wymagają aktualne, bieżące trudności życia codziennego. Pilnej ochrony i pomocy socjalnej, w ramach cywilizacyjnej zasady solidaryzmu społecznego, wymagają najsłabsze ekonomicznie grupy społeczne, szczególnie poszkodowane przez skutki prowadzonej dotychczas neoliberalnej polityki społeczno-gospodarczej.

    W ramach tych działań istnieje pilna konieczność podjęcia wzmożonych wysiłków państwa, mających na celu ograniczenie i likwidację zjawiska niedożywienia i głodu. Permanentne niedożywienie znacznej części naszego społeczeństwa, szczególnie dzieci i młodzieży, stwarza poważne zagrożenie dla ich prawidłowego rozwoju psychofizycznego i skutkować będzie rozwojem szeregu chorób, szczególnie społecznych. Wydatki państwa, związane z leczeniem i zapobieganiem skutkom niedożywienia społeczeństwa, wzrastać będą w sposób lawinowy w okresie najbliższych dziesięciu lat. Wzrost liczby osób chorych, niepełnosprawnych, inwalidów, osób niezdolnych do pracy i samodzielnego utrzymania się, w powiązaniu ze zjawiskiem starzenia się społeczeństwa i osiąganiem wieku emerytalnego przez obywateli powojennego wyżu demograficznego, może stać się w nieodległej przyszłości poważną barierę rozwojową naszej gospodarki i państwa.

    Konieczność zapobiegania negatywnym zjawiskom ubóstwa wynika nie tylko z humanitaryzmu i cywilizacyjnej wrażliwości społecznej państwa. Idzie tu o swoistą inwestycję w przyszłość, warunkującą właściwy rozwój gospodarczy i społeczny. W tym kontekście aktywna polityka społeczna państwa, obok właściwie ukierunkowanej polityki edukacyjnej, powinna być integralnym i istotnym elementem każdego programu społeczno-gospodarczego. Wszechobecna, porażająca znieczulica i powszechny brak wrażliwości neoliberalnych elit rządzących na negatywne zjawiska, świadczą o braku zainteresowania z ich strony nie tylko bieżącymi problemami kraju, ale również jego przyszłością, losem narodu. Interesuje ich wyłącznie bieżąca eksploatacja zasobów naturalnych i ludzkich, wyzysk społeczny jak najmniejszym kosztem własnym, nieuchronnie prowadzący nie tylko do katastrofy ekonomicznej i ekologicznej, ale przede wszystkim, nieodwracalnej w skutkach, katastrofy demograficznej i społecznej.

    Bulwersujący i nie do zaakceptowania jest fakt poszerzania się grupy obywateli naszego kraju permanentnie głodnych i niedożywionych, w sytuacji przepełnienia produktami rolnymi magazynów Agencji Rynku Rolnego. Pilnego wsparcia rzeczowego i finansowego oczekują gminy oraz organizacje społeczne, zajmujące się ograniczaniem skutków ubóstwa i głodu, szczególnie wśród dzieci i młodzieży.

    Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej, w swoim programie poprawy standardu życia obywateli naszego kraju, dużą wagę przykłada do likwidacji skutków powszechnego niedożywienia i głodu wśród dzieci i młodzieży. Niezbędne jest systemowe skorelowanie działań w tym zakresie między jednostkami administracji rządowej i samorządowej (gminnej powiatowej i wojewódzkiej). Dość dobrze zachowana sieć stołówek w placówkach oświatowych daje realną możliwość szybkiej i skutecznej realizacji tego programu. Istnieje duża szansa, po dokonaniu odpowiednich zmian organizacyjnych i legislacyjnych, zapewnienia każdemu głodnemu dziecku, dwóch pełnokalorycznych posiłków dziennie. Środki rzeczowe w postaci podstawowych produktów rolnych, takich jak mięso drobiowe, wieprzowe, wołowe, mąka, mleko, cukier i inne, pochodziłyby z zasobów Agencji Rynku Rolnego, która dokonując interwencji na rynku rolnym byłaby zobowiązana zaspokoić przede wszystkim potrzeby wynikające z programu. Środki finansowe pochodziłyby głównie z budżetu państwa, ale również z funduszu celowego gromadzącego wszelkie środki pozabudżetowe pochodzące z dobrowolnych świadczeń firm i ludności oraz z innych źródeł, np. już funkcjonujących granicznych celnych opłat wyrównawczych.

    Poszerzenie rzeczowych świadczeń państwa poprzez zwiększenie spożycia zbiorowego, w sytuacji kryzysu gospodarczego i pogarszających się warunków życia wielu milionów obywateli, jest jego konstytucyjnym obowiązkiem. W miarę stopniowego poszerzania zadań programu, poza wykorzystaniem bazy żywieniowej, opartej na sieci stołówek szkolnych, możliwe byłoby włączenie innych obiektów przystosowanych do świadczenia usług gastronomicznych. Włączenie do spożycia zbiorowego obywateli wymagających wsparcia, spowoduje pozytywne skutki dla gospodarki. Zwiększy bowiem efektywny popyt konsumpcyjny na rynku a tym samym możliwości zbytu produkcji i usług.

    Ważnym zadaniem jest zmiana podejścia państwa do problemu bezrobocia. Funkcję socjalno-osłonową w stosunku do bezrobotnych, dla których urzędy pracy nie mają propozycji odpowiedniego zatrudnienia, pełnią zasiłki dla bezrobotnych, wypłacane obecnie jedynie przez okres sześciu miesięcy od momentu utraty zatrudnienia, w symbolicznej wysokości z Funduszu Pracy.

    Biorąc pod uwagę fakt, iż wydatki państwa na pomoc społeczną kształtują się na symbolicznym poziomie 1% PKB, sytuacja materialna i bytowa osób i ich rodzin, pozbawionych stałego źródła utrzymania, jest niezwykle trudna i dramatyczna. Taka sytuacja z punktu widzenia państwa prawa jest niedopuszczalna. Obywatel wnosząc obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne winien mieć prawo do pełnego zabezpieczenia socjalnego w trudnych sytuacjach życiowych, od niego niezależnych, aby zapewnić godny byt sobie i swojej rodzinie. Taka powinna być jedna z podstawowych funkcji państwa.

    Samoobrona RP postuluje rozwiązanie tego problemu w taki sposób, aby wysokość i czas otrzymywania zasiłków dla bezrobotnych powiązać z czasem opłacania składek na ubezpieczenia społeczne podczas aktywności zawodowej i stale monitorowanymi kosztami utrzymania. Środki finansowe, jakie obywatel otrzymuje od państwa, winny starczyć nie tylko na pokrycie podstawowych opłat bytowych (np. czynsz, opłaty za energię), ale również godne życie. Tzw. pomoc społeczna realizowana przez administrację rządową, samorządy i organizacje charytatywne winna mieć wyłącznie charakter wspomagający regularną pomoc państwa wszędzie tam, gdzie wymagają tego okoliczności środowiskowe lub życiowe beneficjenta takiej pomocy.

    W tym celu Samoobrona RP proponuje:

  • wprowadzenie powszechnych zasiłków dla bezrobotnych, którzy bez własnej winy nie mogą znaleźć pracy, na poziomie minimum socjalnego,
  • zwolnienie z podatku od dochodów osobistych (PIT) płac, emerytur i rent na poziomie minimum socjalnego,
  • wprowadzenie kwoty wolnej od opodatkowania w wysokości odpowiadającej minimum socjalnemu tj. około 8,8 tys. zł rocznie,
  • wprowadzenie czwartej grupy podatkowej o stawce w wysokości 50% dla dochodów osobistych powyżej 144tys. zł rocznie.
  • Zmiany w zatrudnieniu i bezrobociu obrazuje tabele 10 i 11.

    Tabela 10. Zmiany w zatrudnieniu, bezrobociu i wydajności pracy. (R - Rząd; S - Samoobrona)

    Tabela 11. Zmiany poziomu bezrobocia.


    Samoobrona RP, w związku z krytyczną sytuacją społeczno-gospodarczą w kraju, uważa, że zasiłki dla bezrobotnych powinny wynosić tyle, co poziom minimum socjalnego. Na ten cel w budżecie potrzeba rocznie około 30 mld zł. Uważamy również, iż należy zwolnić od podatku od dochodów osobistych płace, emerytury i renty na poziomie minimum socjalnego, co spowoduje uszczuplenie dochodów budżetu w wysokości około 47% dochodów z tytułu podatku od dochodów osobistych ludności, czyli około 13 mld zł. Na najpilniejsze cele społeczne Samoobrona RP postuluje wydatkowanie z budżetu państwa kwoty 41 mld zł. Nie spowoduje to jednak dodatkowego deficytu budżetowego, gdyż zostałby on skompensowany dochodami z projektowanego podatku obrotowego w kwocie około 43 mld zł.

    Samoobrona RP krytycznie ocenia założenia i realizację tzw. reformy emerytalnej - założenia i wdrażanie ustawy z sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Utworzono obok państwowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), zarządzanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, drugi filar systemu emerytalnego - otwarte kapitałowe fundusze emerytalne, zarządzane przez prywatne towarzystwa emerytalne.

    Celem funduszy kapitałowych, które mają charakter obowiązkowy jest gromadzenie środków pieniężnych ze składek emerytalnych i ich lokowanie (inwestowanie) z przeznaczeniem na wypłatę członkom funduszu po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego.

    Utworzenie kapitałowego obowiązkowego systemu emerytalnego spowodowało osłabienie finansowe FUS, jego zdolności do wypłacania świadczeń. To wymagało dofinansowanie go z budżetu państwa. Aktualnie zobowiązania FUS wobec budżetu państwa z tego tytułu wynoszą 8 mld zł, w tym 2 mld zł z tytułu odsetek.

    Istotnym efektem reformy emerytalnej będzie drastyczne zredukowanie stopy zastępowalności dochodów z pracy (wynagrodzeń) przez emerytury. Nigdzie w Europie nie ma takiego, jak w Polsce, rozwiązania systemowego, zmuszającego pracowników do odprowadzania składek do prywatnych funduszy emerytalnych. W Polsce są one przy tym zarządzane głównie przez zachodnie grupy kapitałowe (bankowo-ubezpieczeniowe).

    Samoobrona RP postuluje takie zmiany o charakterze legislacyjnym, aby środki pieniężne w postaci składek ubezpieczeniowych i rentowych, płaconych przez obywateli podczas ich aktywności zawodowej, były w pełni pod kontrolą państwa polskiego. Środki gromadzone w tym celu, w funduszach emerytalnych powinny być wykorzystywane na uczestniczenie w finansowaniu bieżących potrzeb państwa w zakresie zabezpieczenia społecznego.

    Zasadniczą sprawą w naprawie systemu emerytalnego jest zagwarantowanie dobrowolności przystępowania do prywatnych kapitałowych funduszy emerytalnych, co zwiększyłoby możliwości zbliżenia poziomu przyszłych emerytur do płac. Oprócz funduszy kapitałowych (dobrowolnych) powinien funkcjonować jeden państwowy, kapitałowy otwarty fundusz emerytalny (niezależnie od FUS).

    Sprowadzenie funduszy emerytalnych wyłącznie do roli bankiera, który bez żadnej odpowiedzialności i ryzyka, w prosty sposób jedynie gromadzi fundusze, jest wynikiem poważnego błędu systemowego popełnionego na etapie projektowania reformy emerytalnej. Dlatego też wymaga on pilnej naprawy poprzez zmiany prawne.

    Należy również brać pod uwagę problemy 5,5 milionowej rzeszy niepełnosprawnych obywateli naszego kraju. Pomoc państwa tej grupie powinna się wyrażać nie tylko w formie pomocy czysto materialnej, ale przede wszystkim w formie pomocy ułatwiającej integrację środowiska z pozostałymi obywatelami naszego kraju. Państwo winno wspierać różnorodne formy aktywności zawodowej niepełnosprawnych obywateli poprzez rozwój jednostek gospodarczych we wszelkich ich formach organizacyjnych, które poprzez społecznie użyteczną pracę prowadziłyby do rehabilitacji osób niepełnosprawnych oraz zapewniłyby im i ich rodzinom środki do godnego życia.

    Ograniczanie przez liberalne rządy konstytucyjnych praw osób niepełnosprawnych, poprzez doprowadzenie do zapaści lub likwidacji spółdzielczości inwalidów i zakładów pracy chronionej, jest pogwałceniem Konstytucji RP, a w szczególności art. 69, który stanowi, że:

    "Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej."

    VI. OCHRONA ŚRODOWISKA

    Dobry stan środowiska naturalnego może przyczynić się do rozwoju wielu dziedzin gospodarki. Brak o to dbałości przez państwo i jego obywateli może stać się barierą rozwoju i przyczynić się do upadku wrażliwych ekologicznie dziedzin gospodarki, takich jak rolnictwo i turystyka. Właściwa polityka państwa prowadzona w tym zakresie - promowania inwestycji chroniących środowisko naturalne, promowania proekologicznych technologii produkcji w przemyśle i rolnictwie oraz postaw obywatelskich w zakresie ochrony środowiska naturalnego i zdrowego stylu życia, może w przyszłości przynieść państwu i jego obywatelom spore wymierne korzyści ekonomiczne i społeczne.

    Konieczność ochrony gleby, wód i powietrza wymusza na państwie wprowadzenie skutecznych instrumentów prawnych, ekonomicznych i organizacyjnych zachęcających do:

  • rozumnego i racjonalnego gospodarowania rodzimymi surowcami,
  • właściwej gospodarki odpadami i surowcami wtórnymi,
  • racjonalnego wykorzystania energii,
  • wykorzystanie energii odnawialnej, w tym biopaliw ze szczególny uwzględnieniem biopaliw płynnych,
  • racjonalne gospodarowanie wodą.
  • Stosowane technologie produkcji zarówno w przemyśle jak i rolnictwie mają znaczący wpływ na jakość, standard życia i zdrowotność obywateli. Nie wolno bagatelizować tej prostej zależności. Wszelkie inwestycje kapitału rodzimego i zagranicznego lokowane na terenie Polski winny być oceniane również z punktu widzenia ich oddziaływania na środowisko naturalne.

    Dużym atutem Polski jest nie skażone środowisko naturalne terenów wiejskich. Fakt ten jest szansą dla rozwoju polskiego rolnictwa w Unii Europejskiej. Szansą taką jest również jego struktura oparta o gospodarstwa rodzinne. Żywność produkowana w Polsce w wyniku stosowanych proekologicznych technologii produkcji spełnia wszelkie standardy dla zdrowej żywności i powinna dzięki właściwie prowadzonej polityce państwa w zakresie promocji polskiego rolnictwa być znaczącym elementem naszego eksportu. Szansę tą trzeba wykorzystać zapobiegając tendencjom wprowadzania do produkcji rolnej technologii niszczącej środowisko naturalne oraz nie spełniających standardów dla zdrowej żywności.

    Takim zagrożeniem dla środowiska naturalnego oraz postrzegania Polski przez naszych sąsiadów jako producenta wartościowych produktów rolnych jest głośno akcentowany przez Samoobronę RP rozwój przemysłowego tuczu trzody chlewnej. Specyfika technologii produkcji sprawia, iż powoduje on znaczne, często nieodwracalne szkody w środowisku naturalnym. Szczególnie niebezpieczne jest w wyniku tej działalności trwałe zanieczyszczenie gleby, wód gruntowych oraz innych cieków wodnych. Stosowany rodzaj pasz zawierający szkodliwe dla zdrowia człowieka komponenty, powoduje iż mięso produkowane tą metodą jest nie tylko wątpliwej jakości, ale w przyszłości w wyniku jego spożywania może również zagrażać zdrowiu konsumentów. Brak stosownych zabezpieczeń i brak dbałości o stan środowiska naturalnego oraz brak dbałości o jakość produkowanego mięsa przez przedsiębiorców prowadzących przemysłowy tucz trzody chlewnej, jest jednym z powodów bezwarunkowego sprzeciwu Samoobrony RP wobec tego typu działalności na terenie Polski.

    Wymagania Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska są bardzo duże. Kwoty finansowe przeznaczone przez UE są znaczące bowiem przewiduje się, iż na poprawę stanu środowiska koszty tych inwestycji, niezbędnych dla spełnienia wymogów Unii, mogą wynieść łącznie ok. 120 mld euro dla 10 krajów. Rodzi to pewne nadzieje na możliwość sfinansowania najpilniejszych potrzeb w zakresie ochrony środowiska, jednak również budzi duży niepokój, czy potrzeba znacznych nakładów finansowych na wyrównanie różnic w tej dziedzinie pomiędzy członkami Unii a nowymi państwami członkowskimi nie przekroczy możliwości budżetowych naszego państwa.

    Pomoc Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska mogą otrzymać samorządy lokalne lub związki komunalne, dla projektów w zakresie dostaw wody pitnej, odprowadzania i oczyszczania ścieków, utylizacji odpadów i ochrony atmosfery. Środki finansowe, o które można się ubiegać, są przekazywane do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dlatego istnie pilna potrzeba wykształcenia stosownej liczby specjalistów w zakresie ochrony środowiska oraz pozyskiwania funduszy unijnych na ten cel.

    VII. OCHRONA ZDROWIA

    W zakresie ochrony zdrowia Samoobrona RP opowiada się za pełnym przywróceniem odpowiedzialności państwa za jego politykę zdrowotną. Zmiana tej polityki powinna polegać na całkowitym wycofaniu się z czysto komercyjnego podejścia do usług zdrowotnych, na rzecz rzeczywistego zaspokojenia potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Zapewnienie równej dostępności do świadczeń zdrowotnych nie powinno być traktowane, jako przejaw dobrej woli kolejnych ekip rządzących, ale jako ich podstawowy konstytucyjny obowiązek, określony w art. 68 Konstytucji RP, stanowiącym, że:

    "1 .Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
    2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych."

    Oznacza to, iż o dostępności obywateli do świadczeń zdrowotnych winny decydować ich rzeczywiste potrzeby w tym zakresie, a finansowanie tych świadczeń powinno opierać się o realną kalkulację uwzględniającą również zapewnienie pracownikom służby zdrowia godnego wynagrodzenia za wnoszony wysiłek i świadczoną pracę. Będzie to możliwe dzięki szczegółowo prowadzonej przez lekarzy statystyce medycznej. Na podstawie zebranych w ten sposób danych, można oszacować regionalnie zróżnicowane potrzeby społeczne w zakresie ochrony zdrowia dla całego kraju oraz opracować katalog procedur i standardów medycznych. W oparciu o wymienione parametry istnieje możliwość policzenia faktycznych kosztów ochrony zdrowia w Polsce. Kto będzie w ostatecznym rozrachunku dysponentem zgromadzonych środków przeznaczonych na ochronę zdrowia, kto będzie fizycznie płatnikiem i jak będzie się nazywała instytucja realizująca te zadania jest sprawą drugoplanową. Samoobrona RP uważa, iż zmarnotrawiono wystarczającą ilość publicznych środków finansowych na nic nowego nie wnoszące reformy, zmiany nazw instytucji, organizację ich siedzib, zmiany samochodów służbowych, szyldów, pieczątek i tysięcy innych absurdalnych wydatków.

    Założeniem głównym programu Samoobrony RP jest bezpłatna, ogólnie dostępna opieka zdrowotna realizowana ze składek Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministra Zdrowia dla wszystkich obywateli RP.

    Celem jest sprawnie działający system opieki zdrowotnej, oparty na zasadzie solidaryzmu społecznego, wysoki poziom udzielania i finansowania świadczeń zdrowotnych, godne warunki korzystania z gwarantowanej opieki zdrowotnej i właściwe zarobki kadr medycznych.

    Aby osiągnąć założone cele proponujemy:

  • wszystkie szpitale będą finansowane ze środków publicznych,
  • stworzenie sieci wojewódzkich szpitali komunalnych, które przeznaczone będą do leczenia także osób nie ubezpieczonych, stanowić będą również niezbędną rezerwową bazę łóżkową zabezpieczającą ewentualne, nieprzewidywalne zdarzenia - epidemie, klęski żywiołowe i inne,
  • szpitale będą dysponować globalnymi budżetami, kontraktowanymi w oparciu o prognozowane lokalne potrzeby społeczne,
  • całe lecznictwo ambulatoryjne finansowane jest z Narodowego Funduszu Zdrowia,
  • szpitale i inne placówki medyczne zbyt często pełnią rolę socjalną w zastępstwie źle funkcjonującego systemu opieki społecznej, dlatego integralną częścią programu naprawy systemu opieki zdrowotnej winno być opracowanie i wdrożenie sieci placówek opieki społecznej, domów spokojnej starości i hospicjów,
  • powrót opieki medycznej do szkół i placówek wychowawczych,
  • rozwój systemu ratownictwa medycznego,
  • zawieszenie długów placówek służby zdrowia, zdyscyplinowanie kadry kierowniczej i prowadzenie regularnych kontroli, pozwoli zagwarantować właściwą opiekę medyczną i stabilność finansową,
  • zlikwidowanie korupcji, nepotyzmu i niegospodarności w i wokół ochrony zdrowia,
  • określenie jasnych przejrzystych reguł towarzyszącym zakupom leków i sprzętu medycznego,
  • udział towarzystw ubezpieczeniowych w finansowaniu leczenia skutków wypadków komunikacyjnych,
  • finansowanie leczenia z funduszu ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków.
  • Odrębnym problemem jest uwłaszczenie się wąskiej grupy kadry kierowniczej na społecznym majątku służby zdrowia. Majątek ten trzeba rzetelnie zinwentaryzować i oszacować jego wartość. Tak zwane "prywatyzacje" przeprowadzone z naruszeniem prawa, lub zbywanie majątku znacznie poniżej jego wartości powinny zostać rzetelnie rozliczone, a odzyskane w ten sposób środki zasilić społeczną służbę zdrowia.

    Procesy zachodzące w społeczeństwie są ze sobą ściśle powiązane i wszelkie rozwiązania oparte na wąskich wyizolowanych opracowaniach modelowych nie przyniosą pożądanego rezultatu.

    O stanie zdrowotności obywateli decyduje w znacznym zakresie ich status materialny i poziom życia. Programy promowania zdrowego stylu życia, czy zdrowego odżywiania muszą być skorelowane z poprawą poziomu życia obywateli, z ich możliwościami materialnymi. W sytuacji, gdy większość Polaków boryka się z podstawowymi trudnościami bytowymi, ten istotny element profilaktyki zdrowotnej nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W miarę poprawy poziomu i standardu życia obywateli, zmieniać się będzie ich sposób odżywiania, coraz częściej prowadzić będą aktywny zdrowy tryb życia, zmieniać się będą także ich potrzeby w zakresie ochrony zdrowia. Samoobrona RP dostrzega wagę tego problemu - dlatego tak silny nacisk kładziemy na pilne wdrożenie programu zabezpieczającego każdej rodzinie godziwych warunków życia.

    Konieczne są zmiany w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej w kierunku ich przekształcenia we właściwe podmioty mienia komunalnego użyteczności publicznej. Powodem zmian jest pilna konieczność wprowadzenia pełnej i rzeczywistej odpowiedzialności kadry zarządzającej jednostkami służby zdrowia za ich stan finansowy, przy jednoczesnym zwiększeniu uprawnień Rad Społecznych zakładów opieki zdrowotnej. Kontrola środków finansowych oraz rygorystyczne przestrzegania zasad finansowania tych zakładów, jest niezbędne, aby gospodarka środkami publicznymi nie była zagrożona jak dotychczas.

    Powyższe założenia to program naprawczy ratujący sytuację zdrowotną Polaków, zabezpieczający mienie zakładów zdrowotnych i dający szansę godnych warunków finansowych dla jego pracowników, gdyż bariera materialna i antymotywacyjny system płac jest często powodem ograniczenia dostępu do niezbędnej wiedzy i niemożności podnoszenia kwalifikacji zawodowej przez lekarzy. Wprowadzenie prawidłowych relacji między płacą pracownika, a jego umiejętnościami i poziomem wykształcenia winno być fundamentem koniecznych przekształceń prowadzących do zapewnienia powszechności dostępu obywateli do świadczeń zdrowotnych.

    Skutkiem wprowadzenia programu społeczno-gospodarczego Samoobrony RP będzie znaczący wzrost środków finansowych napływających do Narodowego Funduszu Zdrowia, szacowany na około 3 mld zł już w pierwszym roku funkcjonowania programu ze stałą tendencją wzrostową w latach następnych.

    Groźne w swoim wymiarze choroby społeczne, takie jak gruźlica i choroby płuc, coraz częściej dotykają najmłodszych obywateli naszego kraju. To wymaga pilnej interwencji i pomocy państwa w zwalczaniu i zapobieganiu tym zjawiskom. Nie można pozostawić rozwiązania tej kwestii jedynie organizacjom społecznym i charytatywnym.

    Szeroko pojęta profilaktyka, monitorowanie i zwalczanie rozprzestrzeniających się chorób społecznych, winno być bez względu na aktualny stan finansów publicznych państwa zadaniem pierwszoplanowym służby zdrowia. Dotychczasowe liberalne, wolnorynkowe podejście do problemów zdrowotnych obywateli w czysto finansowym ujęciu, gdzie o życiu lub śmierci pacjenta decydują wyłącznie punkty, limity finansowe, rejony obowiązywania ubezpieczenia, posiadanie ubezpieczenia lub jego brak, jest jawnym łamaniem konstytucyjnych praw obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Osoby odpowiedzialne za doprowadzenie do takich rozwiązań prawno-organizacyjnych w ochronie zdrowia, za zmarnotrawienie publicznych pieniędzy winny zostać ukarane z mocy prawa.

    VIII. POLITYKA KULTURALNA

    Narody wyrażają się poprzez swoją kulturę - mówi Ojciec Święty Jan Paweł II. Szczególnie widać to na przykładzie właśnie narodu papieża. Polska zachowała swoją tożsamość w trudnych czasach rozbiorów, wojen i okupacji w głównej mierze dzięki kulturze. Obowiązkiem państwa jest stała troska o kulturę narodową. Obowiązek ten w ostatnich latach nie był należycie realizowany. Efektem tego jest z jednej strony zubożenie środowisk twórców kultury i coraz gorsza sytuacja finansowa instytucji kulturalnych, a z drugiej zalew tanich obcych wzorców kulturowych, amerykanizacja kultury masowej, systematyczne ograniczanie roli kultury narodowej i zatracanie polskiego dziedzictwa kulturowego.

    Państwo musi być jednym z istotnych mecenasów kultury. Rzeczpospolita nie może być jak chcą liberałowie - "nocnym stróżem" w sferze kultury. Należy sięgnąć do wzorców zachodnich, gdzie państwo bezpośrednio lub poprzez odpowiednie instytucje tworzy cały system finansowania zabytków, bibliotek, muzeów, teatrów i amatorskich ruchów kulturowych.

    Nie uważamy aby wejście Polski do UE było zagrożeniem dla polskiej kultury. Stanowić ono może natomiast olbrzymie wyzwanie ekonomiczne dla kultury narodowej. Aby mu sprostać Państwo musi znacząco, począwszy od 2004 r. zwiększyć budżet przeznaczony na kulturę narodową jak również aktywnie wspierać działania samorządów lokalnych w tym zakresie. Zdecydowanie jesteśmy również za takimi zmianami systemu podatkowego, który by umożliwił poprzez odpisy podatkowe - rozwój znaczącego mecenatu prywatnego.

    Zadbać należy też o kulturotwórczą rolę publicznej telewizji i radia, które korzystając ze środków obywateli RP w postaci abonamentu powinny w większym niż dotychczas stopniu promować i upowszechniać kulturę narodową i polskie dziedzictwo kulturowe. Dotyczy to również kultury polskiej tworzonej niegdyś i obecnie na emigracji.

    I