Europo obudź się!

Na Europę nastąpił najazd.

Wbrew poprawności politycznej należy to skonstatować i przystąpić do walki nim nie jest za późno.

Piszę ten artykuł niespełna dwanaście godzin po dramatycznych wydarzeniach w Hiszpanii, gdzie do zamachu z wykorzystaniem furgonetki doszło na ulicy La Rambla w pobliżu placu Katalońskiego, w którym zginęło 13 osób, a ponad sto jest rannych. Z tego miejsca rodzinom ofiar oraz poszkodowanym w tym barbarzyńskim akcie przemocy, składam wyrazy głębokiego współczucia.

Do zbrodni, jak zwykle przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Specjaliści zastanawiają się, czy to nie hiszpański oddział Al-Kaidy, dążący do utworzenia kalifatu na dawnych ziemiach zajmowanych przez muzułmanów kilka wieków temu. Dojście do ostatecznej konkluzji i tak nie wróci życia tym, którzy zginęli w wyniku ataku fanatyka, chcącego uszczęśliwić nasze społeczeństwa szariatem.

Zjawisko terroryzmu znane jest od dawna i nieobce jest wszystkim kulturom, jednakże jedna z nich góruje i przerasta wszystkie inne w skłonności do jego stosowania a jest to islam. Nie każdy muzułmanin jest terrorystą, ale jak się okazuje w ostatecznym rozrachunku, każdy terrorysta jest zradykalizowanym wyznawcą islamu.

Przypomnę, że władze Słowacji wykluczyły tę religię z przestrzeni publicznej i ją po prostu zdelegalizowały. Ta śmiała decyzja skutkuje niemożnością powstania radykalnych skupisk muzułmańskich i pełną kontrolę państwa nad tym środowiskiem.

W Polsce nie jest możliwa taka decyzja, gdyż na naszych terenach od wieków zamieszkują wyznawcy Allaha i swoją postawą udowodnili, że są nieodrodną częścią polskiego społeczeństwa. Jednakże, moim zdaniem, należy rozważyć inne działania, jak na przykład zakaz budowy nowych meczetów. Przemawiają za tym europejskie doświadczenia, bowiem tam właśnie dokonuje się radykalizacja młodych ludzi, tam werbowani są kandydaci do samobójczych zamachów. W tym kontekście niezrozumiałe i niezwykle groźne dla bezpieczeństwa mieszkańców są decyzje władz Warszawy o budowie kolejnych islamskich świątyń i to pomimo silnych protestów społecznych.

Nie dążę do wojny religijnej, gdyż jest to największy absurd, ale jak sami widzimy polityka multi-kulti zdecydowanie nie sprawdziła się w cywilizacji łacińskiej. Tłumaczenie, że osoby te uciekają przed wojną nie bardzo do mnie przemawia, gdy widzę setki tysięcy młodych, zdrowych mężczyzn, którzy zamiast bronić „demokracji” w swoich krajach, z lubością dokonują gwałtów i aktów bezprawia w państwach, które skazili swoją obecnością.

Z tej perspektywy okazuje się jak zbawienne dla naszego bezpieczeństwa było odsunięcie od władzy rządu PO-PSL, który podjął decyzje o imporcie znacznej liczby „uchodźców” i obdarowanie nimi Polaków. Polska ma pozostać strefą wolną od islamskiego terroru i niech nikt nie waży się tego zmienić!

Chwała naszemu rządowi, że odrzucił poprawność polityczną i potrafił przeciwstawić się nieznoszącej żadnego sprzeciwu Angeli Merkel i brukselskim biurokratom. Pamiętne słowa Pani Premier Beaty Szydło: ”Europo obudź się, jeżeli nie chcesz opłakiwać swych córek i synów”, są najkrótszą puentą i sednem sprawy.

Wojciech W. Wojtulewicz