Fenomen łódzki

Rada miejska bieżącej kadencji, to zestaw najgorszy z możliwych. Nie wspominając o Prezydent miasta. Oni zapomnieli, kto ich wybrał na dobrze płatne stołki i po co. Plagi Egipskie które zesłał Pan to pryszcz na nosie, w porównaniu z niespodziankami jakie spadają na głowy biednych Łodzian.

A najsmutniejszy jest fakt, że ekipę dręczycieli (z PO) wspierają Ci, co mniemają się lewicą. Parę smutnych przykładów:

  • Podwyżki czynszów miały być symboliczne a "suma summarum" stały się nie ludzkim obciążeniem. Oni okradają najbiedniejszą warstwę łodzian, o czym doskonale wiedzą, bo tylko najbiedniejszym przysługuje mieszkanie komunalne.
  • Przemodelowanie siatki połączeń w transporcie publicznym, spowodowało istotny wzrost kosztów przejazdu z punktu A do punktu B. Nie wspominając, że krwiopijcy podnieśli ceny biletów z nowym rokiem.
  • Na opieką nad osobami starszymi i schorowanymi, miasto nie zabezpieczyło odpowiedniej ilości środków pieniężnych, więc z dnia na dzień, zamiast dochodzącej opiekunki pozostała opatrzność Boska. Poczucie samotności, bezradności, opuszczenia. Jakim trzeba być człowiekiem, aby tym co budowali to miasto, odmówić pomocy.

Po owocach ich poznacie, tylko że to drzewo wydało parszywe owoce. Boże patrzysz i nie grzmisz!

Krzysztof Łysyganicz