Rada miejska bieżącej kadencji, to zestaw najgorszy z możliwych. Nie wspominając o Prezydent miasta. Oni zapomnieli, kto ich wybrał na dobrze płatne stołki i po co. Plagi Egipskie które zesłał Pan to pryszcz na nosie, w porównaniu z niespodziankami jakie spadają na głowy biednych Łodzian.

Nasze ukochane miasto Łódź to; "brud, smród, nędza i ubóstwo" - jak mawia moja sąsiadka. To jest opinia wielu mieszkańców dla których hasło "nie jestem niewolnikiem czystości" - brzmi obco. Koszmarne budynki, ukazujące farbę z pierwszego malowania.

To hasło przewodnie, każdej kolejnej ekipy, przejmującej stery w ukochanym mieście. I fakt, Łódź się zmienia, przynajmniej centrum, tyle i tylko tyle.

Wstyd mieszkać w mieście Łodzi. Odrapane, oblepione wilgocią budynki komunalne. Klatki schodowe posiadające w swej substancji kurz i brud z ostatniego trzydziestolecia.